"Zgodnie z polskim prawem konieczne jest korzystanie z systemów nazywanych Electronic Data Interchange (EDI)."
bzdura straszna! polskie prawo mówi, że firma albo korzysta z systemu EDI _albo_ wykorzystuje podpis kwalifikowany do faktur elektronicznych.
nigdy nie skorzystałbym z usług takiej firmy doradczej!
podstawa prawna:
"Rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 14 lipca 2005r. w sprawie wystawiania oraz przesyłania faktur w formie elektronicznej, a także przechowywania oraz udostępniania organowi podatkowemu lub organowi kontroli skarbowej tych faktur (Dz. U. Nr 133, poz. 1119) w § 4 stanowi, że faktury mogą być wystawiane, przesyłane i przechowywane w formie elektronicznej, pod warunkiem, że autentyczność ich pochodzenia i integralność ich treści będą zagwarantowane:
1. bezpiecznym podpisem elektronicznym w rozumieniu art. 3 pkt 2 ustawy z dnia 18 września 2001r. o podpisie elektronicznym (Dz. U. nr 130, poz. 1450 z późn. zm) weryfikowanym za pomocą ważnego kwalifikowanego certyfikatu, lub poprzez wymianę danych elektronicznych (EDI) zgodnie z umową w sprawie europejskiego modelu wymiany danych elektronicznych"
dodam również, że e-faktury istnieją i argumenty typu 'kowalskiego nie stać' są po prostu śmieszne! kowalski nie wystawia faktur elektronicznych, chyba że ma firmę! wtedy nie jest kowalskim tylko przedsiębiorcą a jeśli wystawia faktury to mu się opłaca wydać 300zł za dwuletni certyfikat i takie faktury wystawiać.
takie moje zdanie.
Chciałem zauważyć, że informacje podane w artykule na temat EDI są nieprawdziwe. Electronic Data Interchange (EDI) jest po prostu hasłem określającym sposób wymiany informacji, natomiast sam format jest specyfikowany pomiędzy partnerami wymieniającymi dane. Obecnie w Polsce istnieje wiele systemów, które poprzez EDI wymieniają dane od lat, np. hurtownie leków z aptekami.
http://en.wi(...)erchange
PricewaterhouseCoopers? "Konsultanci"??? Zanim będą doradzać innym może niech się sami podszkolą.
