Jasne... może każdemu obywatelowi też dać granatnik, czołg, bazukę, kałasza.. bo przecież musi mieć środki i możliwości ochrony własnych praw... przecież to paranoja... może jeszcze kary śmierci lub dożywocia za korzystanie z P2P w tym raporcie żądali..
Kiedy oni (przemysł fonograficzny) wreszcie zrozumieją... że nie wygrają z p2p i internetem.. muszą opracować inne strategie dystrybucji i pomyśleć co dalej... przecież to tak jakby producent parowozów (parowych) upierał się by Państwo wprowadzało przepisy zakazujące używania elektrycznych pociągów... bo on na tym traci, a zmieniać mu się nie chce... przykład może trochę dziwny ale chodzi o to, że świat się zmienia i nie można stać w miejscu i myśleć, że ludzie do końca świata będą chodzić do sklepu i kupować krążki...
jak jest kazdy widzi , ale punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia i firmy fonograficzne majac przed oczami raproty o tym ile niby tracą bedą walczyc do smierci :) uzytkownikow P2P jest sporo, firmy fonograficzne maja za to wiecej kasy i lobby w parlamentach , ale z drugiej strony to obywatele wybieraja politykow, ktorzy powinni zadbac aby nie nekac swoich wyborcow :] tak to sie wszystko równoważy w przyrodzie
demos krateo - ma teoretycznie na uwadze głos ludu a nie ludzi z duzym majatkiem
@eee fan klub militarny jest na innych stronach. Paranoją są zakazy korzystania z technologi. Skoro legalne jest robienie nagrań z radia (z eteru i z internetu), legalne jest też udostępnianie znajomym jakichkolwiek kopii to czemu nie przez p2p? p2p jest sposobem wymiany danych wymiany danych.
Wyobraź sobie teraz iż taki zakaz wszedłby w życie. (pomijając to iż zakaz nie )
a) telewizje,radia i telefony, serwisy, które działają legalnie na zasadzie p2p przestały by móc nadawać (patrz p2ptv, skype, transfer danych - obrazy płyt linux'a itp. )
b) lawinowo poszedł by zastój w nowych technologiach
c) zyskali by na tym tylko i wyłącznie wytwórnie, a nie twórcy!
d) przy blokowaniu p2p przez providerów, ludzie znaleźli by inny sposób - virtual private networks kolega słyszał ? patrz chociażby user friendly hamachi.
Więc wpierw czytamy, a potem się wypowiadamy kolego eee
@loku
Chodziło mi o obrazowe ujęcie absurdu całej sytuacji... ponieważ jedna strona chce by uchwalono prawo, które stawia je na uprzywilejowanej pozycji... niszcząc jednocześnie prawa jednostki... bo jaką ma szanse szary człowiek kontra wytwórnia?? nawet jeśli wygra batalię sądową to będzie go to kosztować mnóstwo nerwów i pieniędzy..
po prostu nie istotni są inni ważny jestem ja, a droga do celu może być nawet "po trupach"... tylko w pewnym miejscu tracimy chyba coś z oczu... technologia miała chyba ułatwiać życie.. a nie prowadzić do paki?? rozumiem przestępstwa komputerowe, kradzieże danych, zastraszania, rozsiewanie wirusów.... ale to chyba nie to samo co p2p..
pliki udostepniane przez siec p2p moge przeciez udostepnic oprogramowanie Open Source i co to tez jest nielegalne ?? ze daje soft na licerncji GPL i jego pokrewnych a moze zrobilem swoja muzyke i chce sie nia podzielic z innymi sluchaczami czy to jest przestepstwo ?? paranoja
@eee: Rozumiem twój punkt widzenia, ale jest trochę nieadekwatnie sformułowany.
W interesie społecznym jak dotąd nie jest obrzucanie się granatami. Gdyby groziło nam przeludnienie, może wtedy.
Za to w interesie społecznym jest, by artyści dostawali normalne pieniądze za normalną pracę, a ludzie nie byli pakowani do więzień za brak wyboru.
Jeśli 90% internautów to przestępcy wg wytwórni, oznacza to ni mniej ni więcej, że prawo jest źle wyważone.
"Lepiej mieć głupie prawo i mądrych urzędników, niż głupich urzędników z mądrym prawem"
To głosowanie było potwierdzeniem powyższej tezy.
