Te barany w UK to nieuki i lenie. Zyja z zasilkow i tylko narzekaja (to robia najlepiej) w instytucjach o duzej wadze pacuja debile rekrutowani przez debili ;) nikt nic nie wie, to normalka tutaj, a praca traktowana jest jak totalny przymus. Brytyjczycy zreszta do wszystkiego tak podchodza, totalne olejnictwo. Kilka lat temu samolot nad Hitrow krazyl i spadl z braku paliwa bo kontroler nie chcial go wpuscic na pas. Potem sie tlunmaczyli ze pilot za slabo zaznaczal ze nie ma paliwa !!! " I need priority" Tez nic dla anglikow nie znaczylo, nie znaczylo ... bo nie znaczylo, przyklepali sprawe i gra. Az sie nie chce wierzyc jak to sie wszystko tu kreci.
A w jakim to słowniku >Home OfficeMinisterstwo Spraw Wewnętrznych< ???
Home Office to brytyjski odpowiednik MSW, więc nie wiem o co tu ktoś drze yapę, ale co do confidential to można jeszcze się zastanawiać.
Generalnie, zależy jaką mają klasyfikację informacji.
Na przykład zdarzają się 4-stopniowe:
(bez kategorii)
Poufne (confidential)
Tajne (secret)
Ściśle tajne (top secret)
Generalnie highly confidetial to byłoby wysoce poufne i może taka kategoria istnieje.
Generalnie mówimy o tzw. "obowiązkowym modelu bezpieczeństwa", w którym każdy, kto ma dostęp do danego poziomu, ma również do każdego niższego, ale nie odwrotnie. Dostęp do odczytu nie pozwala zmieniać kategorii na niższą, czasami może być polityka polegająca na niemożliwości obniżania kategorii w ogóle (można ją podbić, kiedy okaże się, że ta informacja nie powinna jednak być zbyt publiczna).


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |