co za bzdury piszecie. Nie o to chodzi żeby zabronić, ale żeby zabezpieczyć przed przypadkowym użyciem. Żadnemu dzieciakowi jeśli się uprze nie da się zablokować, można co najwyżej zabrać komputer i zamknąć go w piwnicy. Mówimy tu nie tylko o dorastajacych nastolatkach ale także o dzieciach, które nie mają o tym co można znaleźć w internecie, pojęcia. Pamiętam jak moje starsze opowiadało o kolegach z klasy (druga szkoły podstawowej) przeglądających strony z panienkami. Od tego się zaczyna, rodzice w pracy internet nie zabezpieczony. A potem kolega koledze, coraz odważniejsze strony. Po to jest ta kontrola a nie po to by walczyć z domowej roboty porno-hakerstwem, bo to jest zabawa, jak rozgryzanie gry komputerowej, mądrale. Za parę lat będziecie się śmiali sami z siebie. Więc skoro nie macie się czym przechwalać, to dołóżcie starań, by waszym młodszym braciom lub siostrom jakoś gnój z internetu nie zrobił krzywdy na całe życie.
To się da tak banalnie ominąć...
Wystarczy zamknąć proces, albo Linux z LiveCD, strony typu eyeOS. Tak naprawdę jakoś tam skutecznym zabezpieczeniem jest filtrowanie stron na routerze - porządne mają taką funkcję, w lepszych modelach działa to nawet dość przyzwoicie. Hasło admina na routerze już nie jest takie banalne do złamania. Tu z kolei można po prostu odpiąć kabel od routera i podpiąć do kompa jak nie ma filtrowania na MAC'i.
Inna sprawa, że źródłem pornografii i innych filmów "nie dla dzieciaków" są nie tyle same strony internetowe ale sieci p2p, fora warezowe z linkami do serwisów hostingowych (rapid, megauplowad itp). Nie jest to takie proste skutecznie filtrować takie treści. A tak się składa, że dzisiaj coraz młodsze dzieciaki mają dużą wiedzę o komputerach, co utrudnia takie blokowanie.

![]() | ![]() |
![]() | ![]() |