Jedną rzecz jeszcze sobie skojarzyłem. Wikiscanner patrzy po IP. Ale nie mówi nic kto osobiście edytował. To mógł być pracownik PR danej firmy, lecz też zwykły szary pracownik, któremu nikt nic nie zlecił. I nie ma jak tego sprawdzić - dana firma musiała by sama się przyznać.
@PocketKocurek:
ależ WikiLeaks jest dla wszystkich. Właśnie dowiedziałem się stamtąd, że polska armia w Iraku, w kwietniu tego roku kupiła 55 noktowizorów i 14 działek gatlinga (M197, kal. 30mm).
Teraz już wiem przy użyciu czego konkretnie niesiemy pokój i dobrobyt. O ile oczywiście nie jest to hoax.
Pracownik (niezależnie od tego czy mu kazano) jest z natury rzeczy mniej obiektywny. Ponadto w Wikipedii jest takie zalecenie by pisać o faktach. Jeśli są zarzuty pod adresem jakiejś firmy to są one faktem niezależnie od ich prawdziwości. Nie należy takiego faktu usuwać, a jedynie można przedstawić fakty które dowodzą bezzasadności zarzutów. Usuwanie niewygodnych faktów jest bardzo naganne i niemal równe podawaniu nieprawdy.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.