Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~Ravi

    I dobrze robią że się nie dają. Co innego mieć spis czegoś nielegalnego, a co innego posiadać coś nielegalnego. Niech policja łapie tych co pobierają filmy żeby je potem sprzedać a nie pożyczyć przegrać.

    11-11-2007, 00:47

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~kskiba

    "ekstremista prawicowy" - pewnie jakiś normalny człowiek?

    11-11-2007, 09:06

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Tie

    Ravi, idąc tym torem rozumowania to można ukraść auto jeśli chce się dojechać na drugi koniec miasta ale bez zamiaru sprzedaży i będzie OK?

    11-11-2007, 09:37

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~ktoś

    Tie, ale jeśli ukradniesz komuś auto to ten ktoś nie będzie mógł dojechać na drugi koniec miasta. A jak ściągniesz film to osoba udostępniająca dalej będzie mogła go obejrzeć.

    11-11-2007, 10:26

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~olo

    do Tie : mozesz odtworzyc twoje rozumowanie ? bo wg mnie idac tym tokiem rozumowania dochodzimy do tego ze oni maja instrukcje jak zdobyc nielegalnie kopie czyjegos auta , a ten co sciaga robi te wlasnie kopie i sobie na niej jezdzi a oryginalne auto wciaz jest u wlasciciela

    11-11-2007, 10:49

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~tewux

    Tie, Ty ekstremisto :P
    Nie sądzę, żeby piracenie było ok. Ale porównywanie tego do kradzieży lub "pożyczania" samochodu, to istna paranoja nakręcana przez ekstremistyczne organizacje antypirackie.
    Sytuacji są winni producenci, którzy nie potrafią ustalić ceny płyty, która im zapewni większe zyski. Generalizując: niższa cena = większa sprzedaż.

    11-11-2007, 11:51

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Tr00peR
    m
    Użytkownik DI Tr00peR (60)

    > Generalizując: niższa cena = większa sprzedaż.

    Zależność nie jest już tak prosta, bo ludzie przyzwyczaili się, że ściągają sobie utwory za darmo z netu i w tej kwestii niewiele się zmieni. Moment, w którym faktycznie niższa cena = większa sprzedaż jest obecnie bardzo odległy. Trzeba lat reedukacji.

    11-11-2007, 12:39

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Hehe

    Głupotą jest stwierdzanie: "niższa cena = większa cena", bo mogę ściągnąć w parę sekund płytę nie ruszając się z domu, a nawet jakbym miał iść po płytę za złotówkę do Empiku to bym musiał poświęcić 30 minut i zapłacić tę złotówkę, które rozwiązanie jest wygodniejsze i tańsze?

    11-11-2007, 13:44

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~DFCV

    Czegoś tu nie rozumiem. Niektóre z trackerów jakoś dziwnym trafem udało się policji zamknąć a The Pirate Bay nie mogą? Przecież to wszystko jeden grzyb.

    11-11-2007, 14:12

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~tewux

    dlatego napisałem "generalizując".
    jak będzie za niska cena, to też może być nieopłacalne, tak samo jak jest za wysoka.
    ja osobiście bym kupił płyte w Empiku np. za 10zł.
    Jeśli bylby to zespół, który już znam , to nawet w ciemno.

    Chociaż sprzedaż przez internet to pewnie przyszlość :)

    11-11-2007, 14:42

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~wojciak

    Mam nadzieję, że Szwedzki wymiar sprawiedliwości po oddaniu serwerów przeprosi i pokaże organizacjom antypirackim ile kosztuje zawracanie głowy Policji.

    11-11-2007, 17:08

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~~shw

    @Hehe - za nizsza cena musi isc dostepnosc. sklepy takie jak iTunes czy amazon, ktore sprzedaja mp3 przez internet, bez DRM, po korzystnej (niestety - nie na kieszenie Polakow) cenie to swietny krok i jestem przekonany, ze to jest sposob na zarabianie. oczywiscie nadal pozostaje problem kupowania kota w worku, ale i to mozna rozwiazac przez streaming utworow, aby je przesluchac i dopiero kupic.
    w ogole idealem byloby wyrzucenie 150 posrednikow, ktorzy rzeczywiscie zarabiaja na pracy artystow i organizacji zarzadzania prawami, ktorzy "bronia praw" nie przekazujac grosza tworcom, ale do tego wydaje mi sie, ze potrzeba bedzie rewolucji - bo policja pracuje na tych mafii, wiec nie ma kto ich powstrzymac.

    przydalaby nam sie strezynska od praw autorskich..

    @dfcv - a RIAA w 90% przypadkow nie ma podstaw prawnych do pozywania ludzi i gdyby doszlo do potyczki w sadzie, to by przegrali. prawo tu nie ma nic do rzeczy - wystarczy zastraszyc lub miec wiecej kasy na prawnikow i mozna Pajacyka zamknac i przekonac opinie publiczna, ze sie dobrze robi..

    11-11-2007, 17:37

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy