
To na cholerę te dodatkowe słowo "słusznych"?
Przecież można było napisać, że abonent ma prawo do zastrzeżenia swoich danych w książce telefonicznej.
Jak przeglądam polskie ustawy i rozporządzenia to rzygać się od wieloznaczności i pozostawiania miejsca na uznaniowość urzędników. A wystarczyłoby nie używać pewnego zestawu słów. Prawnicy to w większości po******ni ludzi, a wyjątki potwierdzają regułę.

Jak to dobrze że od prawie czterech lat nie jestem już "mieszkaniowym" abonentem TP ...
@Tomasz Chiliński - w pełni się z tobą zgadzam. Zastanawiam się tylko, czy to wynik niekompetencji, czy celowe zostawianie potencjalnych dziur w przepisach, żeby po tym ew. na tym zarobić.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |