Kinkazu - ja bym się nie cieszył z wkraczania w XX wiek podczas gdy jesteśmy w XXI ;)
jaro - to dla nich żadna konkurencja. W Rzeszowie gdzie mieszkam jest już taka sieć, a firmy mają się dobrze. Przyczyną jest to, że taka miejska sieć bezprzewodowa ma zawsze poblokowane p2p, są też problemy z rapidem i innymi takimi stronami i generalnie nadaje się tylko do oglądania stron. Jak kogoś interesują gdy online, ściąganie dużych plików, czy choćby oglądanie filmów na youtube, to wspomniane 128 kbps to śmiech na sali. Dlatego też w domu dalej wszyscy będą korzystać z Internetu płatnego, a sieć będzie zapewne tylko do dostępu "awaryjnego" gdy "podstawowy" net padnie, lub gdy nagle potrzebujemy skorzystać z Internetu poza domem.