No to koleś sobie strzelił artystycznego samobója.
Teraz jak ktoś powie "Prince" to jedynym skojarzeniem nie będzie jego twórczość tylko "że to ten matoł co walczy z piractwem".
Pozatym jak można narzekać, że ludzie mają na kubkach i koszulkach jego podobiznę - jedynie świadczy to o jego popularności.
A prawdziwi artyści zarabiają na koncertach, promocjach swoją muzyką róznych eventów itp.
@Nemo
Fakt. Ignorancja nie poniża - ona tylko miażdży, równa z dnem. Obojętność wobec dokonań "artysty" Prince'a to najlepszy sposób na odstawienie go w niebyt...
Pozwy artystów to element cyniczno-gnuśnej strategii dominujących na rynku major companies, które chciałyby po wsze czasy odcinać kupony od banderoli, nie kiwając palcem w bucie, czyli ociągając się od lat z przystosowaniem się do całkiem nowej sytuacji, jaką stworzyła rewolucja technologiczna.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.