No to koleś sobie strzelił artystycznego samobója.
Teraz jak ktoś powie "Prince" to jedynym skojarzeniem nie będzie jego twórczość tylko "że to ten matoł co walczy z piractwem".
Pozatym jak można narzekać, że ludzie mają na kubkach i koszulkach jego podobiznę - jedynie świadczy to o jego popularności.
A prawdziwi artyści zarabiają na koncertach, promocjach swoją muzyką róznych eventów itp.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.