Pomysl znany od lat. Zaden wynalazek. W teorii wszystko fajnie ale diabel tkwi w szczegolach. Taka siec nie jest w stanie dac zadnej pewnosci nawiazania i utrzymania stabilnego polaczenia. Ilosc telefonow na okreslonym obszarze dajaca taka pewnosc , bylaby juz podstawa ekonomiczna do wybudowania normalnego przekaznika.
Druga sprawa: opoznienia i tzw "wyscigi" przy przekazywaniu kawalkow rozmowy przez taka siec (np dziesiatki przekaznikow). Czyli wnikowo: opoznienia i zacienia rozmowy, brak plynnosci. Kolejna sprawa - konieczne szyfrowanie rozmow i inne zabezpieczenia zwiekszaja ilosc danych do przeslania.
Ale chyba najwiekszym problemem jest energia potrzebna do dzialania komorek takiej "rzadkiej" sieci. Jesli jakis aparat znalazlby sie w wezle to zuzywalby energie nonstop do przekazywania rozmow innych osob.
W mojej opinii to wszystko spowodowaloby ze technologia ta na obszarach slabozaludnionych bylaby DROZSZA niz standardowa a absolutnie nie darmowa.

Nie chcę żeby ktoś zużywał moją baterię w telefonie do swoich pogaduszek! Nic dziwnego, że to się nie przyjmuje.
Parę lat temu było takie opowiadanie s-f, w którym właśnie w ten sposób działała sieć telefonii: kupujesz aparat z numerem i dzwonisz ile chcesz, za darmo.
Pamięta ktoś autora/tytuł? Akcja działa się w firmie reklamowej, która projektowała kampanię promocyjną tej telefonii.
Taa telefony polaczone w siec p2p, ale czy wzieli tez pod uwage to ze idzie zatym zwiekszone promieniowanie fal radiowych ... ktore z tego co mi wiadomo odstraszaja np. pszczoly pozatym to by byly nadajniki mobilne. ktore tez w jakims stopniu oddzialuja na czlowieka czy jakos tak ....


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |