Widać, Dukaj zaczyna być doceniany. Dobrze. Wkrótce pewnie krytycy "głównego nurtu" zaczną dowodzić, że to w ogóle nie jest fantastyka, bo... bo jest za dobra na fantastykę i już, jak to mają w zwyczaju. ;p

Towarzystwa wzajemnej adoracji zawsze starają się nie dopuścić do siebie kogoś z zewnątrz.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.