Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~Smiecho

    Taaaaa.... Ale jak Chiny mruknęły z niezadowoleniem, to od razu przycięli w Państwie Środka info o "dysydenckich" stronach. :)

    31-08-2007, 11:06

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Hehe

    Ale hipokryzja, nie chcą kontrolować Internetu ale zarazem współpracują z Chinami.

    31-08-2007, 15:54

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~itdarkside.pl

    Dobrze że nie cenzurują np wyrażeń "wolny tybet" w chinach. To by było takie złe

    31-08-2007, 16:50

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • SBKch
    m
    Użytkownik DI SBKch (767)

    @poprzednicy - zauważcie jednak, że Google współpracuje z rządem w chinach w o wiele mniejszym stopniu i na mniejszą skalę niż Microsoft czy Yahoo.

    31-08-2007, 17:19

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Vilk

    Zwłaszcza w Chinach zachowują stanowczość...

    @SBKch - zeby stwierdzic czy w mniejszym to by trzeba bylo przeprowadzic dosc dokladne analizy. Ale tak z ogolnodostepnej wiedzy wynika, ze idą łeb w łeb.

    31-08-2007, 19:01

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~krajator

    Wszystkim steruje kasa. Google w Chinach cenzuruje bo ma z tego profity (dostep do chinskiego rynku), w Europie nie chca cenzurowac bo musieliby poniesc koszta z tym zwiazane. Gdyby nagle sie okazalo, ze aby miec dostep do np. amerykanskiego rynku musza wprowadzic cenzure, to jestem poeiwen, ze wprowadziliby ja.

    31-08-2007, 20:48

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • SBKch
    m
    Użytkownik DI SBKch (767)

    @Vilk - dla tak ogólnego stwierdzenia nie potrzeba żadnych dokładnych analiz, wystarczy czytać na bierząco newsy :P

    01-09-2007, 14:03

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Maaie

    Lepszy taki internet w Chinach, niż żaden. Mniejsze zło. Na pewno google robi, co może. A że może mało, to nie ich wina.

    01-09-2007, 14:46

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~adm

    My juz dziękujemy prawicy środkowym palcem. Jeśli nie chcą sobie czegoś oglądać to niech tam nie wchodzą. Cenzura to największe zagrożenie dla internetu.

    01-09-2007, 15:21

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Vilk

    @SBKch - ale wlasnie bez analiz wychodzi tylko to co napisalem. Ba, nawet wiecej, jesli chcesz sie ograniczyc tylko do glosnych informacji (co moim zdnaiem na pewno nie wystarczy gdy mowa o kraju, w ktorym niektore informacje cichną), to Yahoo przynajmniej deklarowalo poprawe (co w praktyce niewiele niestety oznacza, ale jesli skupiac sie tylko na sledzeniu co glosniejszych newsow...). Tymczasem Google calkiem niedawno oficjalnie zdecydowalo, ze nie bedzie luzowac smyczy w Chinach (na zebraniu akcjonariuszy!).

    01-09-2007, 15:31

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Vilk

    @Maaie - podziwiam twą wiarę w "Dobry Swiat™ :P :/

    @SBKch - uzupelniajac to co powyzej - żebym był dobrze zrozumiany. Nie twierdze, Ze Yahoo i MS mniej szkodzą. Jedynie, ze cala trojka w Chinach olewa parabolicznie kwestie swobody informacji gdy tylko zaczynaja sie naciski "z gory".

    Oczywiscie, mozna tlumaczyc, ze taki jest biznes. Ale powiedzmy sobie szczerze, ten sam biznes ma mimo wszystko pewne narzedzia do kontrnacisku. Jasne, ze kosztem mniejszych zyskow. Ale nijakie to usprawiedliwienie biorac pod uwage, ze za te zyski masa ludzi placi czyms wiecej niz pieniedzmi. Wiec prosze, nie wybielajmy gigantow na sile.

    01-09-2007, 15:38

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • SBKch
    m
    Użytkownik DI SBKch (767)

    Hehe, właśnie brakuje Ci, jak większości innych głębszego podejścia do tematu ;)
    Nie będę tutaj tego rozwijał, ale tak czy inaczej Google i inne korporacje nie mogą postąpić zbytnio inaczej niż postępują, taki jest po prostu świat polityki ;) Nie wymagajmy aby biznes walczył tam gdzie współpracuje władza. Jednak, mówiąc pobierznie, Google nie wykazuje aż takiej aktywności na innych płaszczyznach - kontroli innych, pozbawiania ich podstawowych praw wyboru, wywierania presji na kontrachentów i innych (nie chodzi o chiny).
    Przytoczę jeszcze jeden ze starszych cytatów:
    "Departament Sprawiedliwości USA zażądał w sierpniu, żeby Google przekazało informacje o wszystkich przeszukiwaniach dokonanych za jego pośrednictwem w ciągu losowo wybranego tygodnia. To samo żądanie wyraźnie zostało postawione wobec rywali Google, którzy ulegli mu bez walki. Ale Google odmówiło jego spełnienia i prokurator generalny Alberto Gonzales zwrócił się do Federalnego Sądu Okręgowego w San Jose w Kalifornii, aby zmusił Google do uległości, przedstawiając sprawę opinii publicznej."
    Niedawno też można było przeczytać iż G odmówiło pewniej współpracy z rządem Chińskim, przeciwne jest także pomysłom brytyjczyków.

    01-09-2007, 15:52

    Odpowiedz
    odpowiedz
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy