Nie powiem, żebym się zmartwił zmartwychstaniem największej witryny torrentowej. :P
Klęskę RIAA i MPAA dedykuję niniejszym telewizji TVN, ku opamiętaniu.
nemo@ - koncerny same sobie ograniczają zysk, bo ci co kupują od pana włodka ze stadionu i tak by nie kupili oryginału. utrata zysków jest tu iluzoryczna. a popularnosc stadionu czy supernovej, to efekt irytacji ludzi. ludzie z natury nie są źli jak to nam wciskają koncerny.
Iluzoryczne jest tylko twierdzenie, że "i tak by nie kupili". Tego nikt nie sprawdzał. Zapewne jest jakaś grupa ludzi, którzy z jakichś względów chcą mieć dany film i gdyby nie pan Włodek, zmuszeni by byli do kupna oficjalnej edycji (żeby już nie wnikać w znaczenie słowa "oryginał"). Równie dobrze można się irytować, że Mercedesy są za drogie, ceny mieszkań za wysokie, a wszyscy, którzy coś sprzedają to "złodzieje", bo żądają zapłaty. Na rynku wszystko ma swoją cenę, a jeżeli nie można jej zapłacić, nie kupuje się dobra.
@ender - No i jakie to ma znaczenie? Czy to w czymś przeszkadza, że "swojego" nie mogą umieścić? Ktoś im zabrania? Łatwo jest dysponować cudzą własnością (w tym przypadku koncernów), gdy samemu nie trzeba ponosić żadnych kosztów. Taka walka o "nowoczesność" jest raczej żałosna niż heroiczna.
Ciesze sie ze suprnova powróciła.
A co do kupowania oryginałów...
Osobiście mam tak, że nie kupuje filów DVD bo poprostu nie mam w domu takiego super sprzętu, żebym mógł poczuć się jak w kinie.
Zassam film, wcale tego nie kryje, obejrze na monitorze kompa, i jeżeli jest całkiem całkiem, to zawija dupe w troki i ide panienką do kina. NIC NIGDY nie zastąpi mi obejrzenia filmu w kinie!
ucięło komenta więc jeszcze raz..
@Nemo
http:// stealthisfilm.com/
Nie jest to może "kilkumilionowa produkcja", ale stworzyli film dokumentalny, w którym mówią o świecie, w którym chcieli by żyć - świecie, w którym nikt, kto ściąga nie jest od razu uznawany za złodzieja, wielkie koncerny i ich pieski gończe nie pozywają dzieci, babci, które nawet nie widziały komputera, zmarłych..
Polecam, choćby nawet po to, żeby zrozumieć, dlaczego TPB funkcjonuje i czym się kierują ludzie, którzy za tym stoją.
Bo piracić własną kolekcyjkę w domu każdy może - wywieszać w internecie wielki banner "My piracimy, ściągaj co chcesz!", to już co innego, i na pewno stoją za tym wyższe cele..
PS.1. W linku jak zwykle spacja.
PS.2. Film to ISO, waży 1 gb i jest na torrencie, na stonie filmu jest odnośnik do torrenta (PART 1 REGULAR VERSION, żółty link na samej górze)
@nemo
Iluzoryczne jest tylko twierdzenie, że "i tak by nie kupili". Tego nikt nie sprawdzał. Zapewne jest jakaś grupa ludzi, którzy z jakichś względów chcą mieć dany film i gdyby nie pan Włodek, zmuszeni by byli do kupna oficjalnej edycji (żeby już nie wnikać w znaczenie słowa "oryginał").
----
Rownie iluzoryczne jest twierdzenie, ze kazdy by kupil, a wlasnie tak twierdza te organizacje. Do tego za kazda taka nielegalna kopie licza sobie ceny z kosmosu szacowane, nie poparte zadnymi argumentami do czego tylko JEDEN raz przyczepil sie sad w USA. Znalezli sobie nowe zrodlo dochodow.
Ceny plyt audio sa w Polsce chore. 65zl za plyte, ktora w USA kosztuje 8-10$. DVD potanialy, ale jakosc polskich wydan w wiekszosci jest zenujaca. Obnizke cen wymusily glownie dodatki do gazet. Inaczej nadal za film placilibysmy po 100zl
A ja mowie piratom wynocha. Mamy wolny rynek, kazdy moze produkowac co chce i umie (i jest legalne) i sprzedac za tyle za ile chce (pod warunkiem ze ktos to za tyle kupi). I tyle. Jak komus drogo kupic plyte za 65 to niech nie kupuje i slucha radia, albo plyty za 10.
Wolny rynek jest nie jest do końca wolny. Wolny może być samochodowy, gdzie jeśli cię nie stać na drogi kupujesz tańszy. Jeśli i na niego cię nie stać kupujesz kilkuletni. Ceny płyt są stagnacyjne, po kilku latach mają tę samą cenę - pomijam tu płyty "megagwiazd", przy czym sprzedaż ich jest praktycznie bliska "0".


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.