Też mi nowość. O szkodliwości tonerów (kserograficznych, ale drukarki laserowe działają przecież na analogicznej zasadzie) i ich wyziewów powstających podczas pracy wiadomo od wielu, wielu lat.
Do "inteligentów" od 1 i 2 komentarza: błagam ja Was... czytanie nie boli! Po pierwsze: już w drugim (jak dobrze pamiętam) zdaniu jest napisane, że chodzi o drukarki laserowe.
Po drugie: tonerów używa się w drukarkach laserowych, a w atramentowych (po polskiemu dla Was) KARTRIDŻY.
Pytanie o drukarki igłowe nie komentuję...
Powiem tak używałem zamienników. Moja drukarka skończyła w ten sposób na śmietniku. Po tym jak wylał się tusz z zamiennika chciałem wyczyścić. Nerwy i brak zdolności manualnych zrobiły resztę. W końcu z satysfakcją wyrzuciłem do śmietnika. Ulga przy niszczeniu bezcenna.
nie warto w zamienniki sie bawic, babraja sie, czesto sa nieszczelne, potrafia sie wylac i zalac sprzet, warto kupic lepsza drukarke, np hp i kupowac normalne dobre tusze, zeby nic sie z nimi nie dzialo
Ja od pewnego czasu kupuję zamienniki do hp photosmart C3100 na allegro po 20zł za sztukę. Działa jak należy, nic nie wylewa. Kiedy mi napełniali w pobliskim komputerowym, to ciekło, ale nie uszkodziło drukarki ;) Opłaca się trochę drożej kupić profesjonalnie napełnione kartridże (taką pisownie mi zasugerował ffox).
Dlatego warto w domu mieć atramentówkę a nie laser. Zdrowiej i drożej nie jest. Zmieniłem sprzęt na nowszy i nie narzekam. Teraz to inne czasy tusze oryginalne po 30 zł można kupić. Przynajmniej do hp k209a. Zdrowiej i można się cieszyć wydrukami po przystępnych cenach.
skoro sa w takiej cenie jaki sens uzywac zamiennika ktory czesto jest awaryjny i generuje dodatkowe koszty...


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |