Pierdolenie zawsze w cenie. Niech "Złote Myśli" najpierw upowszechnia jakieś tanie tablety z żywotną baterią, by czytanie e-booków sprawiało przyjemność bez targania za sobą 40 kg komputera, 50 kg monitora czy wątpliwej przenośności notebooka, którego bateria trzyma max 2,5 h (a który jest w miarę w zasięgu finansów Kowalskiego). A NetPress niech wsadzi sobie ten swój czytnik, bo to tragedia, jakby nie było innych przyjemniejszych formatów.
Sytuacją optymalną byłoby oczywiście czytanie elektronicznych wydań na elastycznym e-papierze. Prędzej czy później to nastąpi, prototypy już są. Pan Edward słusznie zwraca uwagę na istotny czynnik nośnika. Nie jest jednak tak źle, jak to opisuje. Być może to wyświechtany przykład, ale przypomnijmy sobie telefony komórkowe jeszcze kilka lat temu. I od razu wyobraźmy je sobie za kolejnych kilka lat. A NetPress? Z Zinio Readera skorzystało już kilka milionów ludzi, ale wychodząc naprzeciw oczekiwaniom użytkowników, już wkrótce, obok tego formatu wprowadzamy kolejne.
Panie Arturze! Gdyby jeszcze ceny byly dostosowane do ilosci i jakosc ksiazek ze zlotych mysli byloby wspaniale! Za ksiazke S. Kinga ponad 700 stron maczkiem zaplace 40zl. Nie ma w tej ksiazce niepotrzebnych enterow zeby podbic objetosc, i moge ja zabrac gdzie chce. A teraz popatrzmy na Zlote Mysli... NIC nie przemawia za tym wydawnictwem, moze kiedys, moze jak rynek dojrzeje, ale nie teraz ;)
Przenośność papieru na razie wygrywa rażąco. Łabędzi śpiew o _elektronicznym papierze_ rozlega się już od kilkunastu lat. Never ending story - jak z komputerami kwantowymi, arsenkiem galu, samochodami na wodór itd.
Poza tym nie jest to ekologiczne, bo papier się rozkłada, a wasze tandetne gadżety wyjdą z mody za 2 lata (zastąpi je nowy model z 4-8x większą pamięcią) i będzie z nich kawał nieznośnego dla środowiska elektronicznego śmiecia, możliwego do recyklingu może w 5% (miedź, srebro, złoto) a w 95 obciążającego środowisko.

do czytania ebóków potrzeby jest prąd z węga najczęscie to jest dopiero katastrofa dla środowiska.
Drogi panie z NetPressu - od miesięcy zaglądam na Pańśtwa stronę, bo bardzo chcę czytać wydania elektroniczne, zbędny papier jest mi niepotrzeby. Ale nie zmuszajcie mnie do tego żebym kupował jeszcze Windowsa, bo nadal nie mogę czytać Waszych publikacji pod Linuksem.
Trochę koledzy są niezorientowani w sprzęcie! Od lat stosuje się na świecie do czytania ebooków Palmtopy. Pobieraja niewiele prądu, są małe i b.wytrzymałe (np. klasyczne Palm), poza Polską kosztują naprawdę niewiele. Mają duże ekrany 420x380i świetny soft - muzyka, filmy, gry itp. Czytać można wszędzie i niezależnie od oświetlenia. Problemem są jednak ceny ebooków. W Polsce - jak wiele, zwariowane!!!
Jest jeszcze jedno zagrożenie związane z ebookami a mianowicie DRM (to co teraz wprowadzają w BBC). DRM planuje się wprowadzić do ebooków co doprowadzi do tragikomicznej sytuacji gdy będziemy mogli przeczytać książke np. tylko jeden albo dwa razy a potem będzie ona automatycznie kasowana (tak jest obecnie z materiałami Wideo). Nie ma to jak kolejny pomysł na ograniczenie naszych wolności :)
Mi to przypomina sytuację z mp3, fajnie pięknie, niech albumy będą w sieci, niech artyści zarabiają a nie koncerny... Ale dlaczego jedna piosenka kosztuje 2 - 5 zł?
Podobnie tutaj... te ceny za wasze e-booki są delikatnie mówiąc przesadzone... szczerze mówiąc chętnie kupiłbym jakiegoś tak dla spróbowania... ale nie za 8zł i więcej wersję elektroniczna... może jestem staroświecki... (pisząc magisterkę 90% literatury z sieci... i to nie IT :)) ale jak za coś płacę to chcę mieć poczucie że nie przepłaciłem...
Polecam więcej rozsądku przy ustalaniu cen e-magazynów i e-book's :) Jeśli za 20 zł kupię pięć gazet w wersji "e" i dostanę jedną książkę w promocji to będę to robił co tydzień...
Jeśli jednak za 20 zł kupię jedną gazetę bądź 1 e-książkę... to zrobię to raz w roku albo w ogóle... bo taniej kupić używaną... a tak w ogóle to co z userami linuxa (jak już słusznie jeden z komentujących zauważył)? Ja też nie lubię plików z rozszerzeniem exe... wolę deb. ...
Pozdrawiam

Tja netpress i jej beznadziejne zinio... przez które użyktownik właściwie nie może używać tego co kupił :


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |