Fanem Dody nie jestem, choć czasem miło posłuchać jej nieskomplikowanych pioseneczek, które łatwo wpadają w ucho. Wiadomość na poczcie głosowej traktuję jako dobrą rozrywkę, bo uwielbiam słuchać, jak Dorota Rabczewska się śmieje. :))
Cóż, wg. mnie muzyka Dody to pospolite cimcirymci i to słabej jakości. Doda to naprawdę nielicha laseczka, ale gdyby tworzyła taką muzykę jak chociażby Frontside, to byłaby chyba moją ulubioną artystką. ;)