
"Google z kolei niedawno ogłosiła, że generowane przez jej przeglądarkę ciasteczka z podobną zawartością, będą samoczynnie się usuwać po 2 latach".
Nóż mi się w kieszeni otwiera jak czytam takie brednie. Ale się dziennikarze dajecie wpuszczać w maliny.... Jak owieczki na rzeź.
Google przechowuje ciasteczka przez 2 lata TYLKO WTEDY, gdy ANI RAZU nie wejdzie się przez ten czas na ich stronę ponownie. Wystarczy wejść i znowu czas życia ciastka resetuje się na 2 lata.
Co to oznacza? Że tak naprawdę TOTALNIE NIC nie zmienili. Bo jak ktoś wszedł na ich stronę raz, to chyba w ciągu dwóch lat ją znowu odwiedzi. A jak nie, to znaczy, że dwa lata temu przestał być ich użytkownikiem - czyli i tak wartość danych o nim dla Google jest żadna.
Tak więc Google nie powinno być chwalone i doceniane za to posunięcie, tylko napiętnowane i krytykowane. Rozsądny czas życia ciastka to tydzień-miesiąc, BEZ przedłużania przy kolejnym wejściu (niech się ustawi najwyżej nowe ciastko, z nowym UID).

dodam: napiętnowane i krytykowane - za ruchy pozorne i mydlenie oczy.

Natomiast propozycja Microsoftu jest o wiele dalej idąca i ona rzeczyście sporo wnosi na plus.
Przepraszam za 3 komentarze po sobie.
Zauważ Wojtku, że Michał nie dał się wpuścić w maliny, ani nie wpuszcza czytelników, gdyż wspominając o Google podlinkował ten fragment do pełniejszego, wcześniejszego tekstu na DI, w którym wspomina o tym, co Ty:
"Dwuletni okres przetrzymywania ciasteczek na dysku będzie wydłużony jedynie w przypadku, gdy internauta w czasie jego trwania ponownie odwiedzi witrynę Google. Od tego momentu dwa lata zaczynają się liczyć od początku."
W miare dociekliwy czytelnik zapewne podąży za linkiem, wielu innych pewnie wcześniej o tym czytało na DI i osoby zainteresowane ta tematyka zapewne pamiętają ten fakt odnawiania ważności ciacha. Pozdrawiam :)

Niestety nie mogę się zgodzić, że kwestia ta jest wyraźnie zaznaczona i że przekaz newsa jest prawidłowy. W żadnym też stopniu nie zwracacie uwagi na to, że ta "zmiana" nic nie zmienia.
W poprzednim artykule, cytowany przez Ciebie fragment:
1) brzmi zupełnie beznamiętnie - podczas, gdy powinien zostać odpowiednio skomentowany, żeby zwrócić uwagę, że to w praktyce żadna zmiana
2) znajduje się w dalszej części artykułu - zaś "...o ile użytkownik w tym czasie nie odwiedzi strony ponownie" powinno być już w nagłówku newsa, a jeśli już w normalnym tekście, to przynajmniej wyraźnie wyróżnione, np. wyboldowane. Do tego, przydałby się komentarz, że to de facto nic nie zmienia.
Natomiast w tym artykule jest tylko zdanie:
"Google z kolei niedawno ogłosiła, że generowane przez jej przeglądarkę ciasteczka z podobną zawartością, będą samoczynnie się usuwać po 2 latach".
które jest całkowicie fałszywe - zgodnie z zasadą, że pół prawdy, to całe kłamstwo. Bowiem nie jest prawdą, że cookies będą kasowane po 2-ch latach. W 99,99% tak nie będzie, ze względu na dodatkowe warunki.
To dokładnie tak samo, jak hasło marketingowe "Dostaniesz płytę CD za darmo", gdzie dodatkowym warunkiem jest "jeśli wcześniej kupisz 3 płyty". Wy w tym newsie powtarzacie tylko pierwszą część tego marketingowego hasła, nie wspominając o drugiej, która jest niezbędna, aby przekaz nie zatracił swojego sensu - wyrywacie fragment z kontekstu, przez co przekaz zostaje zafałszowany.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.