Nie wiem, jak żółwie, ale na pewni technikę da się (=ktoś to zrobi) zastosować do dystrybucji warezów. :P Niewielki problem zastosować ideę i stworzyć analogiczną sieć opartą np. o telefony z Bluetooth.
Trochę podobnie działa (ma działać?) sieć laptopów OLPC, z tą różnicą, że utrzymują ze sobą połączenie cały czas (i z "centrum" - Internetem, wystarczy, że jeden ma dostęp do sieci).
Ciekawy sposób podejścia do badań. Ale chodzi mi o co innego. Zastanawiam się jak to wpłynie na żółwie i cały ekosystem? Przecież te nadajniki w końcu jakieś elektromagnetyczne fale nadają, a znany jest już wpływ masztów sieci komórkowych który to dezorientuje pszczoły.

Na ciebie w tym momęcie wpływaja setki urządzen elektrycznych, TV, Komputer, Drukarka, Monitor, Głośniki, Komórka, Stacje przekażnikowe, kable elektryczne, pioruny, Kalkulator, Zegarek, Stacje Radiowe, Stacje GPS, Sygnały wysylane przez setki satelitów (Np. GPS) i jakoś żyjesz :P Kiedyś ktoś obliczył, że w ciągu sekundy przez człowieka przechodzi chyba (nie pamiętam dokładnie) 1GB informacji :P To czym dla żółwi jest malutki nadajnik :P
A dlaczego to biedne i nikomu nic nie winne żółwie mają taszczyć to paskudztwo? To człowiek jako istota bezrozumna niszczy środowisko - jest pasożytem. Są ludzie, którzy chcą ratować i pomagać w przetrwaniu innych gatunków naszej planety - w porządku, należy to chwalić, ale noście sobie te nadajniki sami.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.