Co prawda pierwsze tłumaczenia to 'miejscowy' etc, ale niektóre słowniki podają takie tłumaczenie:
Podręczny słownik medyczny angielsko-polski
Copyright by Wydawnictwo PZWL (aut. Przemysław Słomski, Piotr Słomki)
native protein
białko natywne
native albumin
albumina natywna
native
krajowy, tubylczy, krajowiec, natywny
Nie rozumiem tzw. "antymonopolowego" działania.
Jakim prawem Google chce aby jakiś niezależny od niej produkt używał ichniego mechanizmu wyszukiwania? Czy to właśnie nie jest roszczenie sobie monopolu,ale na rynku wyszukiwarek?
Blokowanie produktów też ma swój sens. Nie wiadomo co google robi ze swoim softem, jeśli miałoby to naruszać bezpieczeństwo systemu, też bym blokował.W końcu to nie jest open source tylko komercyjne produkty z zamkniętym kodem.
Nie jestem jakimś fanatykiem Microsoftu, ale postawcie się w sytuacji, gdy to wy tworzycie pewien produkt i ktoś wam narzuca: media playera ma nie być, wyszukiwarka ma być tamtej firmy itd.itp.
Windowsy są własnością Microsoftu i mają oni prawo robić sobie z tym softem co chcą. Używać takie a nie inne wyszukiwarki. Blokować sobie też mogą. W końcu dlaczego mają ułatwiać życie konkurencji?
franek --> Bzdury gadasz. Windows jest konkretnym rodzajem produktu (ściśle mówiąc systemem operacyjnym) i jako taki musi spełniać pewne założenia które kwalifikują go do tej kategorii. Klient nie może być bowiem podczas zakupu oszukiwany - jeśli mówi mu się, że kupuje system operacyjny, który umożliwia uruchamianie na nim programów firm trzecich to powinien to umożliwiać. Jeśli więc M$ utrudnia funkcjonowanie odtwarzaczy multimedialnych, wyszukiwarek czy przeglądarek, które zostały stworzone przez inne firmy to jest to nieuczciwa walka z konkurencją.
Zresztą piszesz abyśmy postawili się w sytucaji gdy to my tworzycie pewien produkt. Gdybym ja stworzył jakiś produkt, to chciałbym aby mógł on działać na najpopularniejszym systemie operacyjnym. Mam chyba do tego prawo.
To nie tak.
Kluczem jest ustawa antymonopolowa, w każdym kraju istnieje takie prawo, i TAK, TO JEST INGERENCJA W WOLNY RYNEK, choć chroni rynek jako taki przed uzależnieniem od jednego podmiotu.
To wyrok (czy też ugoda) zmusił Microsoft do tych działań.
Gdyby nie ich monopolistyczna pozycja mogliby sobie blokować co się żywnie podoba. Tak naprawdę mogliby blokować wszystko poza własnymi produktami. Tyle, że ustawa prawo antymonopolowe zabrania tego firmie, która ma tak wielki udział w rynku.
Natomiast dla każdego innego producenta softu blokowanie czegokolwiek to byłby strzał w stopę.
Google domaga się nie używania swojej wyszukiwarki, ale możliwości jej zainstalowania i używania. To różnica.
Ponadto - Google stworzyło aplikację i nie chce, żeby użytkownik po zainstalowaniu powiedział: "do kitu, nie działa". Pół bidy, gdyby Ms powiedział: program Google nie działa, bo go zablokowaliśmy. Nasza wina.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.