Komentarze archiwalne

do: Polska w czołówce europejskiego piractwa

  • ~krzybys

    jakby w końcu w szkołach, na lekcjach informatyki uczono obsługi linuksa to Polska na pewno nie byłaby w czołówce największych europejskich piratów. Szkoły na ogół stać na komputery z oprowgramowaniem MS i tłoczą tą wiedze, a takiego ucznia nie stać na system MS.

    15-05-2007, 17:59

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~koklemonter

    Co po tym, skoro porażająca większość uczniów ugania się za grami, a nie obchodzi ich OS?

    15-05-2007, 18:24

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~harry666t

    Sorry, to moja wina...


    mam na dysku instalki do win95b, to ja tak zaniżyłem statystykę na naszą niekorzyść :(

    oooops, zdaje się że mam oryginalną płytkę w szafie.

    ojej.
    <b r/>no to mamy problem, kto teraz tak statystyki zaniża?

    wiecie, mawia się: małe kłamstwa, duże kłamstwa, statsy.

    15-05-2007, 18:36

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~barbi

    Nie wiem dlaczego te pacany zakładają, że jak ktoś już nie skopiuje programu, to go kupi???

    Biorąc pod uwagę to zidiociałe założenie, liczy się jakieś kosmiczne kwoty, które nie mają nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem. Wiekszość "piratów" używających Photoshopa do Resize i Crop nie wie, że to samo można zrobić za pomocą darmowego IrfanView. "Domniemywanie", że osoby takie wydadzą 3 500 zł za możliwość używania tych 2 opcji jest nieco przesadzone - oczywiście IMHO

    15-05-2007, 19:43

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Marcin_O

    chciałem napisac komentarz, na temat, lecz przez złe wpisanie kodu (kochana captcha) z obrazka, wszystko poszło gdzieś.

    A więc spróbuję ująć to samo ale krócej.
    Moi zdaniem powinno się wprowadzać uczniów do alternatywnych systemów/pakietów biurowych. Kompletnym nieporozumieniem jest IMHO natrętne uczenie korzystania z MS Office. Przy obecnej cenie tego pakietu, mało kto kupi oryginał by edytować proste dokumenty. Dlaczego więc nie uczyć już w szkole, że istnieje bezpłatna alternatywa wobec offica, czyli openoffice?

    15-05-2007, 21:31

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~pivert

    Szkola albo siakies akcje powinny edukowac spoleczenstwo na temat alternatywnego oprogramowania i to nie tylko linuxa ale i tego pod windows. A nawet jak ktos nie chce alternatywnego (z tego trzeba chyba wyrosnac) to mozna mu powiedziec ze to legalne tez mozna w miare tanio kupic. 280PLN za windows to nie jest jakas ogromna kwota biorac pod uwage ile ludzie wydaja na komputery i to ze bedzie sie tego systemu uzywac przez wiele lat. Office do domu tez nie jest jakis bardzo drogi:
    - 2007 Home - 399PLN na 3 stanowiska
    - 2003 Standard - 200PLN tutaj http://www.edu-a(...)wlaszcza biorac pod uwage ze Word i Excel jak ktos zechce sie nauczyc moga byc naprawde mocnymi narzedziami.

    A wystarczyloby wszystkich przymusowo wyslac na jakis kurs programowania to by sobie uswiadomili ile pracy trzeba wlozyc zeby napisac dobry soft.

    Mi juz niewiele brakuje zeby miec wszystko legalne. Najpierw dokladnie okreslilem jakiego softu potrzebuje, znalazlem najlepsze rozwiazania, poszukalem gdzie jest taniej, a na przyklad Paint Shop Pro kupiony w USA jest o jakies 150PLN tanszy niz u nas. I powoli kupuje jak fundusze pozwalaja.

    No i jaki jest komfort. Sciagam kazda nowa wersje, nie musze szukac crackow, jak cos sie psuje to pisze do nich i nawet przysylaja rozwiazania :D

    16-05-2007, 00:36

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~misiu

    Nie rozumiem sformułowania " ponieśli straty". Po pierwsze- nie ponieśli żadnych strat, po drugie- nie osiągnęli większych zysków ( co jest i tak wątpliwe bo kradnący oprogramowanie nie mają po prostu pieniędzy a więc i tak by go nie kupili), po trzecie - w ten sposób zacofane gospodarki mogą się rozwijać jest więc jakby pomoc dla nich.

    16-05-2007, 03:18

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Wesoly

    @Pivert

    1. Jesteś uczniem tak?
    2. Wiesz że jak zechcesz coś większego powymieniać w komputerze to bedziesz to musiał zrobić razem z windowsem?

    16-05-2007, 09:55

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~koklemonter

    @Wesoly, ad: 2
    Może jakiś przykład? Bo ja jeszcze nie miałem ani razu takiej sytuacji, że po jakiejkolwiek wymianie musiałem nową Windę brać.

    16-05-2007, 14:11

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Wesoly

    Legalny Windowsw XP i Vista w wersji OEM jest przywiązany do szprzętu, Bazuje na kilku informacjach o sprzęcie i na jej podstawie rozpoznaje go. Jeżeli zmieni sie bodaj że więcej niż 3/8 cech to dalsze korzystanie jest nielegalne. Ponieważ karty sieciowe są bardzo często zintegrowane z płytą główną, to wymiana płyty oznacza wymianę Windowsa. Wersje Box nie posiadające tych ograniczeń kosztują 3-4 razy tyle co OEM.

    Pamiętam jeszcze czasy paniki z powodu kontroli wiec trochę o tym czytałem. Teoretycznie możesz wymieniać wszystko oprócz płyty głównej, w praktyce windows moze mieć coś przeciwko wymianie całej reszty na przykład :)

    16-05-2007, 14:59

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~pivert

    @Wesoly

    1. A no jeszcze jestem ale office kupilem w wersji Home bo bylo taniej.
    2. Nie wiedzialem bo lat kilka temu przesiadlem sie na laptoka a i wczesniej w stacjonarce nie bardzo chcialo mi sie cos zmieniac.

    A jak w praktyce odbywa sie takie sprawdzanie? Rozumie ze przy aktywacji raczej bo instalujac winde na czysty system nie moze nic zauwazyc. Czy aktywacja jest przeprowadzana dla konkretnej konfiguracji i wtedy jest wysylany do microsoftu jakis smieszny kod wyliczony na podstawie sprzetu? Nie da sie tego obejsc przez telefon. Bo na przyklad jak mialem na naklejce kod do XP bez SP a instalowalem z plytki z SP to nie aktywowal sie przez net ale telefonicznie udalo sie to zrobic bez problemu, tylko mi pani zadala kilka smiesznych pytan.

    16-05-2007, 15:29

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Wesoly

    Tak jak wyżej napisałem przy aktywacji jakiś śmieszny kod wyliczany z sprzętu, windowsy nie trawią wymiany płyty głównej z zintegrowaną sieciówką z tego co wiem. Ot wersja OEM na tym ma niby polegać że jest przypisana do kompa i raz na czas ją zmieniasz wraz z nim:P

    16-05-2007, 22:09

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~zgacha

    TYLKO 60%??? T ja myślałem, że 90 i kilka % ruchu w p2p to piractwo. W takim razie jestem zdumiony co jeszcze ludzie wymieniają przez p2p. Pewnie ta reszta to muzyka, filmy i porno, które też są pirackie ale w artykule mówi się jedynie o oprogramowaniu stąd te 60%.

    16-05-2007, 22:29

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~zwas

    Niech obniżą ceny i wyjdą do ludzi z jakąś rozsądną inicjatywą. A nie, siądą na dupie, pierdną w stołek i czekają na leszcza, który wyda na grę 150zł, a na muzykę 50zł.

    17-05-2007, 15:17

    Odpowiedz
    odpowiedz

Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze:

comments powered by Disqus


Najnowsze Programy

Serwisy specjalne:
Wydarzenia: