
Cenię Pana pracę i artykuły i też uważam, że w blogu mamy prawo do subiektywizmu. Jeśli to blog to blog i basta!
Nie poparłem Szanownego Pana Grzegorza Chwesewicza w kwestii agentury, bo nie doszukałem się tego sformułowania!
Życzę dalej owocnej pracy i Wesołych Świąt Wielkanocnych, Panie Marcinie.
PS. Miałem kolegę na studiach o tym samym imieniu i nazwisku, ale skończył jako narkoman, a widząc tutaj Pana imię i nazwisko w pierwszej chwili ogarnęła mnie nadzieja, że może mój kolega ze studiów "wyszedł" z tego świństwa... Okazało, że to zbieżność imienia i nazwiska ;-)
Pozdrawiam!
Blog DI to blog, więc z zasady jest źródłem nacechowanym pewnym subiektywizmem.
Nie odbieram Pana uwag osobiście, ale powiedzmy po części osobiście. Przyznał Pan rację p. Grzegorzowi w sposób sugerujący, że jestem "agentem UKE" (wiem, tego określenia uży kto inny). Staram się wykonywać swoją pracę dobrze i nigdy jako dziennikarz nie działałem w porozumieniu z żadnymi organizacjami ani firmami. Zawodowo jestem związany tylko i wyłącznie z DI i uważam iż jest to istotny element mojej pracy. Sugerowanie, że jest inaczej, mnie osobiście obraża.

Panie Marcinie: czy Pana artykuły z blogu DI też nie powinny zawierać Pańskich opinii, czy też mogą takowe zawierać (to tak a propos niekomentowania wiadomości)? Ostatnio czytałem jeden Pana artykuł pochodzący z bloga DI w którym dodał Pan własny komentarz ;-)

Panie Marcinie: wiem, że nie mam żadnego obowiązku ich czytania, ale i tak będę czytał, żeby kolejne osoby przynajmniej spróbować zachęcić do samodzielnego myślenia ;-) i zrozumienia, że działania UKE utrudniają rozwój konkurencji na rynku telekomunikacyjnym. Myślę, że liczba komentarzy pod każdym newsem może być dobrym wyznacznikiem tego co "w trawie piszczy", czyli co ludzi interesuje. Akurat ostatnia liczba komentarzy w sprawie UKE nie jest miarodajna! ;-)
PS. Proszę nie odbierać moich uwag osobiście (mam nadzieję, że Szanowny Pan tego nie odbiera osobiście).
@Grzegorz Chwesewicz: Szanowny Panie, nie mamy żadnego wpywu na to jak często UKE podejmuje jakieś akcje. Czasem bywa tak, że decyzje urzędu wychodzą w krótkich odstępach czasu.
Zwracam też uwagę na to, że nie komentujemy tego czy kara w wysokości 100 tys. jest obciążeniem dla TP, czy nie. Mamy inteligentnych czytelników, którzy sami wyciągną odpowiednie wnioski. My piszemy tylko o tym co się dzieje.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |