
Hehe, a niektórzy cieszą się, że "Francuziki" bardzo mocną ucierpią na karach rzędu 100tys. zł ;-)

Kto płaci 36,60zł/mc za utrzymanie łącza zamiast dorzucić sobie linię telefoniczną za dodatkowe 6zł to musi mieć trochę nie po kolei w głowie... ;-)
Zaczynam się zastanawiać, czy UKE nie ma swojego agenta w DI. Co drugi news dotyczy UKE i tego jakie to wielkie kary nakłada na TPSA. Potem kilka komentarzy od idiotów, którzy myślą, że kara (która nie idzie do poszkodowanych tylko do Skarbu Państwa) rzędu 100 tys. zł uderzy w taką firmę jak TPSA.

Mam podobne spostrzeżenia.
Prośba do Redaktorów DI: piszcie o UKE zbiorczo raz w tygodniu, bo nudne są już te informacje o kolejnych karach i sukcesach UKE, podczas, gdy i tak karę nie są egzekwowane, a w międzyczasie wyrasta kartel siedmiu czy ośmiu dużych firm.
Dzięki z góry w imieniu swoim i innych czytelników!
Panie Tomaszu. Jeśli informacje dotyczące działań UKE uważa pan za zbędne, to chciabym uprzejmie poinformować, że nie ma Pan żadnego obowiązku ich czytania.
Poza tym jeszcze raz napiszę to co pisałem wiele razy. Co jakiś czas ktoś zarzuca DI, że zbyt często poruszamy jakiś temat. Skargi dotyczyły już piractwa, DRM, open source, produktów microsoftu, zagrożeń internetowych... teraz się okazuje, że zbyt często informujemy o działalności urzędu, który ma niemałe znaczenie dla polskiej teleinformatyki.
Oczywiście wsłuchujemy się w głosy czytelników i czekamy na propozycje tematów, ale nie miejmy też na uwadze, że nasza tematyka jest ograniczona do kwestii związanych z IT.
@Grzegorz Chwesewicz: Szanowny Panie, nie mamy żadnego wpywu na to jak często UKE podejmuje jakieś akcje. Czasem bywa tak, że decyzje urzędu wychodzą w krótkich odstępach czasu.
Zwracam też uwagę na to, że nie komentujemy tego czy kara w wysokości 100 tys. jest obciążeniem dla TP, czy nie. Mamy inteligentnych czytelników, którzy sami wyciągną odpowiednie wnioski. My piszemy tylko o tym co się dzieje.

Panie Marcinie: wiem, że nie mam żadnego obowiązku ich czytania, ale i tak będę czytał, żeby kolejne osoby przynajmniej spróbować zachęcić do samodzielnego myślenia ;-) i zrozumienia, że działania UKE utrudniają rozwój konkurencji na rynku telekomunikacyjnym. Myślę, że liczba komentarzy pod każdym newsem może być dobrym wyznacznikiem tego co "w trawie piszczy", czyli co ludzi interesuje. Akurat ostatnia liczba komentarzy w sprawie UKE nie jest miarodajna! ;-)
PS. Proszę nie odbierać moich uwag osobiście (mam nadzieję, że Szanowny Pan tego nie odbiera osobiście).

Panie Marcinie: czy Pana artykuły z blogu DI też nie powinny zawierać Pańskich opinii, czy też mogą takowe zawierać (to tak a propos niekomentowania wiadomości)? Ostatnio czytałem jeden Pana artykuł pochodzący z bloga DI w którym dodał Pan własny komentarz ;-)
Blog DI to blog, więc z zasady jest źródłem nacechowanym pewnym subiektywizmem.
Nie odbieram Pana uwag osobiście, ale powiedzmy po części osobiście. Przyznał Pan rację p. Grzegorzowi w sposób sugerujący, że jestem "agentem UKE" (wiem, tego określenia uży kto inny). Staram się wykonywać swoją pracę dobrze i nigdy jako dziennikarz nie działałem w porozumieniu z żadnymi organizacjami ani firmami. Zawodowo jestem związany tylko i wyłącznie z DI i uważam iż jest to istotny element mojej pracy. Sugerowanie, że jest inaczej, mnie osobiście obraża.

Cenię Pana pracę i artykuły i też uważam, że w blogu mamy prawo do subiektywizmu. Jeśli to blog to blog i basta!
Nie poparłem Szanownego Pana Grzegorza Chwesewicza w kwestii agentury, bo nie doszukałem się tego sformułowania!
Życzę dalej owocnej pracy i Wesołych Świąt Wielkanocnych, Panie Marcinie.
PS. Miałem kolegę na studiach o tym samym imieniu i nazwisku, ale skończył jako narkoman, a widząc tutaj Pana imię i nazwisko w pierwszej chwili ogarnęła mnie nadzieja, że może mój kolega ze studiów "wyszedł" z tego świństwa... Okazało, że to zbieżność imienia i nazwiska ;-)
Pozdrawiam!


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |