Koleś, który się wyżej odezwał jak i innych ludzi, którzy myślą podobnie nienawidzę. Napierd**** bym chyba wszystkim bezmózgowcom aż bym padł.
Ludzie, którzy siedzieli sobie w wygodnym, przepełnionym patetyczną wonią domu i namawiali kogoś innego do samobójstwa bym uwięził i codziennie gnębił.
Zero tolerancji dla rozpieszczonych łajdaków i bacharów, którzy ledwo co nauczą się mówić już przeklinają itp. Paranoja, po prostu póki taki bachor sam się nie przekona jak to jest być w jakiejś zje***** sytuacji to nie zmądrzeje.
skimew, IMHO nie jest ważny dokładny sposób, w jaki odebral sobie życie, jak się nazywał, etc. We wskazanym tekście nie ma nic poza powyższymi danymi. Chodzi o zwrócenie uwagi na problem tego typu ekstremalnych sytuacji, które wraz z coraz większą liczbą osób korzystających z internetu będą zapewne coraz częstsze. Chodzi również o zachęcenie czytelników, by - jeśli znajdą się w takiej sytuacji - reagowali, zamiast biernie się przypatrywać, bądź dopingować ofiarę.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |