Ciekawe jest to, że taki microsoft, który swoimi produktami napędza koniunkturę na nowy sprzęt, uczestniczy w organizacji, która ma się zajmować odpadami elektronicznymi. Wymagania, jakie ma windows vista, są takie, że chyba komputer sprzed roku ich nie spełnia. A na moim pięcioletnim sprzęcie xgl+beryl śmiga.
Ciekawe są również zakupy dokonywane przez instytucje publiczne. Na mojej uczelni do obsługi katalogu w bibliotece zakupiono komputery z dwurdzeniowymi procesorami (częstotliwość liczona w gigahercach). W ich miejsce mogliby zakupić używane komputery klasy 486/pentium i użyć np. interfejsu x11 albo win95.
"dioksyny, polichlorowane bifenyle i metale ciężkie takie jak kadm" - litości, te substancje od zawsze są obecne w środowisku, i to w ilościach znacznie większych niż te, jakich może je dostarczyć człowiek, trzebaby ogromną dawkę, żeby na coś kogoś podziałała, takie samo pieprzenie jak swego czasu z DDT, no i odwołali zakaz stosowania, ciekawe kiedy w tym przypadku się opamiętają i ile do tego czasu nas i przyrodę (tak tę ukochaną niby przyrodę) to będzie kosztowało
Sam posiadam niesprawną drukarkę, której nie opłaca się naprawiać. Po długich i daremnych poszukiwaniach w moim mieście (Lublin) miejsca, gdzie mógłbym dokonać utylizacji zdecydowałem się wysłać maile do lokalnych organizacji "zielonych", które nierzadko zabierają głos w przypadku zanieczyszczania środowiska... oczywiście odpowiedzi nie otrzymałem...bo i po co?;)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.