
Marzy mi się malutki Linux, z którego startowałby się od razu OpenOffice jako podstawowy i jedyny klient X-ów. Takie kieszonkowe, niezależne od systemu biuro, które można uruchomić na każdym komputerze. Z palca oczywiście...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.