Z definicji jest to DRM.
Ciekawe, ludzie jednak potrafią mądrze wykorzystać tą technologię.
Choć z przykładów takich jak HDDVD i Blu-Ray można wywnioskować, że nie ma niehackowalnych DRMów. A co za tym idzie, świat coraz bardziej zmierza do stanu gdzie porządnie wyedukowany i twórczy h4x0r wejdzie gdzie chce, zrobi co chce, i nikt nie stanie mu na drodze ani zapewne wogóle się o tym nie dowie.
Tym lepiej dla nas, twórczych h4x0rów samouków ;]

Co ty pleciesz harry.. Jaki tam DRM.
To urządzenie/oprogramowanie do zabezpieczania dostępu do urządzeń/pomieszczeń.
DRM to bzdurny wymysł na spółkę przemysłu muzyczno-filmowego z Microsoftem i kilkoma innymi dużymi firmami, który w założeniu ma chronić filmy i muzykę przed piractwem, a w praktyce dokucza legalnym użytkownikom. Dzięki położeniu ogromnego nacisku na DRM w nowym Windows Vista, użytkownik traci kontrolę nad systemem, bo system wie lepiej, co użytkowi wolno robić, a co nie i z jaką jakością ma prawo oglądać filmy (niekiedy celowo obniża jakość). Paranoja.
Dlatego zamiast napalać się na Vistę, i aktualizować sprzęt pod nią (bo musi być mocny), warto upgrade'ować Windowsa na jakąś fajną dystrybucję Linuksa - np. Freespire, Ubuntu - a jak ktoś ma za dużo kasy, niech sobie kupi Maca.
O tym jak wielkim Vista jest nieporozumieniem na zachodzie mówi się głośno, nasze lokalne magazyny komputerowe chyba raczej odbierają go z entuzjazmem - powiew świeżości - można rozpisywać sie o Tipsach i trickach, opisywać jak zmodernizować sprzęt pod Vistę, bla bla bla.. jak by komuś to było potrzebne. Nie wpadajmy w owczy pęd. Nie wszystko złoto co się świeci i nie wszystko co nowe lepsze od "starszego".
Polecam zapoznać się ze stronami badvista.org i defectivebydesign.org


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.