Z tego wniosek, że jesteśmy bogatym Państwem, skoro stać nas na takie wydatki...
Trochę głupio, że Wenezuela ma rozsądniejsze podejście, niż Rzeczpospolita.
Swoją drogą ciekawe, ile rocznie kosztuje budżet kupowanie oprogramowania i ile z tego możnaby zaoszczędzić. Ktoś wie?
dotarłem do nieoficjalnych danych dot. ilości kasy którą w Polsce wydajemy na oprogramowanie w administracji. Zostały uśrednione z wyk. budżetów kilku Polskich powiatów.
Jest to na pewno 60 mln zł rocznie. I jest to wyliczenie optymistyczne. Pesymistyczne to 180 mln zł. Niestety danych nie da się nigdzie odzyskać bo MSWiA oficjalnie nie posiada takich wyliczeń.
Czyli jest prawdopodobne że co roku 3 Świątynie Opaczności wysyłamy do USA.

Ja nie wiem czy na miejscu ekipy Fidela (bo on sam już ledwo dyszy) pozwoliłbym na informatyzację kraju wielkiemu kapitalistycznemu potentatowi. ;) Czekam na "Havana Distro"! :D
W Polsce też na oprogramowanie rząd wydaje więcej niż na zwalczanie ubóstwa. Samo zarządzenie premiera, aby zamiast M$Office używać w administracji OpenOffice pozwoliłoby na duże oszczędności. W ramach programów "Komputer w każdej gminie" przelano na konto M$ ponad 150 mln PLN. I tak oto nasze bogate państwo wspiera biedną amerykańską korporacje.

@---: Nie tylko administracja... Także szkolne pracownie komputerowe wyposaża się w produkty Microsoftu, coby się dziatwa przyzwyczajała do jedynie słusznego systemu.
Niech no tylko ktoś powie, że Oświacie brakuje forsy!
:-[


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |