Fragment ostatniego (pomijając ten o dostaniu nagrody) wpisu z bloga roku:
Zakochałam się.
ZNOWU.
Tym razem obiektem moich westchnień stała się CAŁA kolekcja Jacqueline Riu (boszz jak to możliwe, że wcześniej nic tam sobie nie kupiłam? NO JAK?), od której obecnie jestem mocno i trwale uzależniona.
Zaczęło się od jednej niewinnej spódnicy. Takiej morskiej z falbanką w dość nietypowym fasonie.
W rezultacie stałam przed lustrem ubrana od dołu do góry z wszelkimi dodatkami.
Zostawiłam swoje rzeczy w otwartej przebieralni nie przejmując się czy ktoś nie gwizdnie mi zawartości torebki i taka wystrojona przekopywałam z obłędem w oczach bluzki, paski, torebki, sukienki. (…)
Nie mam pytań.
do Jurgi: i co przeraziła Cię głębia tej wypowiedzi? spodziewałeś się na blogu roku egzystencjonalnych wywodów? czujesz że takie teksty Cię obrażają?
blog jest doskonały, pisany rewelacyjnym dowcipnym językiem, na swój sposób wciąga, nie tylko kobiety (sam przeczytałem kilkanaście wpisów).
tego typu komentarze jak Twoje obnażają tylko Twoje żałosne napuszenie człowieku. jak chcesz coś krytykować to wysil się i podaj jakieś argumenty dlaczego uważasz ten blog za słaby.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.