
Cóż,m zjawisko może być faktycznie niepokojące... Ale przykład nietrafiony, bo żadna nacja nie podeszłaby chyba tolerancyjnie do psa robiącego kupę w metrze/autobusie.
I co z tego, że nie ma "moherlandu" skoro nawet tu można się natknąć na pryszczaty "elektorat" POrypanego słonka Peru.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.