Informacje o testowaniu wyszukiwania głosowego na głównej stronie Google’a zaczęły się pojawiać przedwczoraj. Jako pierwszy (lub jako jeden z pierwszych) wspomniał o tym serwis Search Engine Roundtable. Potem był m.in. Mashable, który dowiedział się od rzecznika Google’a, że „Google ciągle eksperymentuje z nowymi funkcjami”. Również ReadWriteWeb twierdzi, że Google potwierdziła dla niego testowanie nowej funkcji.
Wyszukiwanie głosowe na Google.com wygląda niepozornie. Na końcu paska wyszukiwania dodano szarą ikonkę przedstawiającą mikrofon. Kliknięcie na nią otwiera widżet „Speak now” i od tej pory można zadawać pytanie głosowo. Co istotne, ta funkcja nie ma nic wspólnego z rozszerzeniem Voice Search do przeglądarki Google Chrome.
>>> Czytaj: Google dominuje w internecie?
Informacja o testach właściwie nie powinna zaskakiwać. Google od dawna rozwija swoją technologię rozpoznawania mowy, udostępniając m.in. wyszukiwanie głosowe na urządzeniach mobilnych oraz usługę tłumaczenia „ze słuchu”. Google angażuje się również w rozwój rozpoznawania mowy w HTML5.
To jednak nie znaczy, że testy rozpoznawania mowy na Google.com nie są istotne. Wyszukiwarka to jedno z najpopularniejszych narzędzi, które jest używane przez wielu ludzi wielokrotnie w ciągu dnia. Mikrofony i zestawy słuchawkowe są coraz bardziej powszechne. Jeśli pewnego dnia większość internautów będzie mogła wyszukiwać głosem, zmienią się nawyki wyszukiwania oraz znaczenie rozpoznawania mowy w wyszukiwarce.
W błędzie jest ten, kto myśli, że wyszukiwanie głosowe jest zbędne na urządzeniach z dużą i wygodną klawiaturą. Osoby zmuszone do częstego pisania chętnie od niego odpoczną, aby przełączyć się na kartę z wyszukiwarką i zadać pytanie głosem. Nowa funkcja może ułatwić życie niepełnosprawnym. Dla części z nich rozpoznawanie głosu nie jest
nowością, ale czym innym jest stosowanie dodatkowej technologii
dostępności, a czym innym korzystanie z aplikacji w taki sam sposób, jak
robią to „zwykli użytkownicy”.
Wyszukiwanie głosowe może stać się także nowym polem konkurencji wyszukiwarek oraz motorem do stworzenia innych nowych usług lub form promocji. Wreszcie będzie to dla Google nowe źródło danych dotyczących nawyków użytkowników.





