W ubiegły piątek Dziennik Internautów pisał o tym, że jedna z wtorkowych poprawek Microsoft może u części użytkowników powodować problemy z uruchomieniem systemu Windows. Microsoft przyznał, że problem istnieje, wstrzymał dystrybucję łatki i zaczął badać sprawę.
>>> Czytaj: Poprawka Microsoftu może uszkodzić Windows XP
W czasie weekendu zaczęły pojawiać się informacje o tym, że problem nie musi wynikać z niedbałości Microsoftu. Na blogu Patricka Barnesa oraz na kilku innych pojawiły się wpisy mówiące o tym, że sprawiające problemy komputery były wcześniej zainfekowane rootkitem TDSS, który zmienił plik %System32driversatapi.sys.
W tej sytuacji niektórzy radzą skorzystać z konsoli odzyskiwania systemu i przywrócić prawidłową wersje tego pliku. Informacje o tym, jak to zrobić można znaleźć m.in. w serwisie Hard Core Security Lab (j. polski).
Co na to Microsoft? Przedstawiciel firmy Jerry Bryant napisał na blogu MSRC, że szkodnik w systemie rzeczywiście może być przyczyną problemu. Dodał jednak, że nie ma w tym zakresie całkowitej pewności. Aby znaleźć przyczynę, Microsoft musi przeanalizować dane bezpośrednio z systemów, które uległy awarii.
Jednocześnie Jerry Bryant zachęcił wszystkich do korzystania z aktualnych programów antywirusowych. Przypomniał także, że klienci mogą skorzystać z pomocy technicznej Microsoftu.
>>> Czytaj: Microsoft: 13 biuletynów zabezpieczeń, 26 załatanych dziur
AKTUALIZACJA
Firma Microsoft jest już pewna, że problemy powodował szkodnik Alureon. Więcej informacji na ten temat można znaleźć w tekście pt. Windows XP: za niebieski ekran odpowiada Alureon.















