Mamont podszywa się pod Chrome, by atakować użytkowników bankowości mobilnej

Ostatnio cyberprzestępcy opracowali nowy sposób na wyłudzenie danych finansowych: trojan "Mamont", który podszywa się pod dobrze znaną i zaufaną przeglądarkę Google Chrome.

Ostatnio cyberprzestępcy opracowali nowy sposób na wyłudzenie danych finansowych: trojan "Mamont", który podszywa się pod dobrze znaną i zaufaną przeglądarkę Google Chrome.

Z uwagi na fakt, że cyberprzestępcy współpracują ze sobą ściślej niż kiedykolwiek wcześniej, m.in. wymieniając się dostępami do sieci, złośliwym oprogramowaniem i technikami ataków, krajobraz zagrożeń w ciągu ostatniego roku bardzo się zmienił. Wzmożona współpraca i niskie koszty złośliwego oprogramowania – trzy-czwarte pakietów złośliwego oprogramowania kosztuje mniej niż 10 dolarów– sprawiają, że cyberprzestępczość staje się coraz łatwiej dostępna.

System macOS postrzegany jest jako bezpieczniejszy niż konkurencyjne. Może to obniżyć czujność jego użytkowników, z czego skwapliwie korzysta część cyberprzestępców. Ze statystyk firmy Kaspersky wynika, że dobrym przykładem potwierdzającym tę tezę jest Shlayer - najbardziej rozpowszechnione zagrożenie dla systemu macOS w 2019 roku. Szkodnik ten rozprzestrzenia się za pośrednictwem przestępczej sieci partnerskiej, rozrywkowych stron internetowych, a także serwisu Wikipedia.

Badacze odkryli, że Riltok, czyli mobilne szkodliwe oprogramowanie, ułatwiające kradzież pieniędzy, rozszerza zasięg ataków z Rosji na resztę świata, począwszy od Europy. Szkodnik podszywa się pod serwisy popularne we Francji, Włoszech oraz w Wielkiej Brytanii.

Eksperci alarmują: w skrzynkach pocztowych pojawiła się kolejna fala maili ze złośliwym załącznikiem z ukrytym w środku trojanem. Wirus kradnie m.in. loginy i hasła dostępowe do polskich rachunków bankowych. Nadawcą wiadomości jest rzekomo Urząd Skarbowy, który zawiadamia odbiorcę maila o zamiarze wszczęcia wobec niego kontroli.

Badacze odkryli niepokojący wzrost liczby oprogramowania służącego do kradzieży danych uwierzytelniających oraz pieniędzy z kont bankowych. Mobilne trojany bankowe należą do najszybciej rozwijających się, najbardziej elastycznych i najbardziej niebezpieczniejszych rodzajów szkodników.

Pierwsza tegoroczna analiza realnych zagrożeń sieciowych firmy CheckPoint pokazuje, że Polska spadała w rankingunajbezpieczniejszych krajów, a głównym wydarzeniem stycznia było pojawienie się SpeakUp - trojana dla systemu Linux praktycznie niewykrywalnego przez oprogramowanie antywirusowe.

Analitycy zagrożeń ostrzegają przed niebezpieczną aplikacją dostępną w oficjalnym sklepie Google Play. Word Translator ukrywał w sobie trojana, który wykradał dane do logowania z aplikacji mobilnych polskich banków. Aplikacja wzięła na cel Polaków, Czechów oraz Włochów.

Rosyjscy cyberprzestępcy wystawili na sprzedaż ogromną bazę kont należących do użytkowników Facebooka z Ukrainy i Rosji. Naruszenie nie ominęło także osób mieszkających w innych krajach, w tym Wielkiej Brytanii, USA i Brazylii. Infrastruktura giganta social media nie została naruszona. Problemem w tym przypadku jest niefrasobliwe zachowanie internautów.

Zidentyfikowano falę ataków ukierunkowanych, wymierzonych w organizacje dyplomatyczne z Azji Środkowej. Trojan o nazwie „Octopus” podszywał się pod popularny i legalny komunikator internetowy Telegram, co ułatwiło cyberprzestępcom szpiegowskie działania.