Czy to dobry pomysł? Czy ludzie są na tyle uczciwi, by zapłacić za
książkę, która się im spodoba, a którą de facto już mają na własność?
Wydawcy głęboko wierzą, że tak, gdyż mają pozytywne doświadczenia w tego typu eksperymentach. Kilkanaście miesięcy temu zorganizowali równie odważną akcję – zaoferowali czytelnikom specjalną gwarancję zwrotu 3-krotności zapłaconej za ebooki kwoty tym, którzy nie będą usatysfakcjonowani zakupem. Jak widać firma nie zbankrutowała i ma się coraz lepiej.
Internet niesie klientowi możliwość posłuchania i pobrania fragmentów muzyki, zanim zdecyduje się on konkretny album kupić. Niektóre zespoły idą jeszcze dalej, np. Radiohead czy Nine Inch Nails postanowiły udostępnić w sieci pełne wersje swoich najnowszych albumów, kwestię wynagrodzenia za nie pozostawiając słuchaczom. Ich nowatorskie podejście zostało docenione – zarobili dużo więcej, aniżeli dystrybuując muzykę standardowymi ścieżkami, a co najważniejsze – zdobyli tym niesamowite rzesze fanów, a ich muzyka większą popularność. Czy taki eksperyment z książką w roli głównej, na dodatek w Polsce, jest możliwy?
Dostać coś na własność, zanim się zapłaci?
„Złote Myśli” odważyły się na taki krok – dają produkt, a to klienci mają zdecydować, czy według nich jest on dobry i czy zamierzają za niego zapłacić. Z szerokiej gamy motywacyjnych publikacji wydawnictwo zaproponowało pełną wersję jednego ze swoich bestsellerów wydawniczych – książkę Nikodema Marszałka „Motywacja bez granic”.
– Uważamy, że książka „Motywacja bez granic” jest bardzo dobrą publikacją, dlatego też chcemy, aby jak najwięcej osób mogło ją przeczytać – tłumaczy decyzję o przeprowadzeniu akcji Mateusz Chłodnicki, Wiceprezes Wydawnictwa. – Wybraliśmy taką nowatorską formę dystrybucji, gdyż jesteśmy otwarci na nowoczesność, eksperymentowanie oraz podejmowanie inicjatywy, a także prawdziwie chcemy realizować cele, które nam przyświecają – dostarczać w naszych książkach wartościowej wiedzy, a poprzez nią zachęcać ludzi do zmiany swego życia na lepsze.
– Ważną kwestią w przypadku tej akcji jest zaufanie. My stawiamy na uczciwość naszych Rodaków, dlatego głęboko wierzymy, że każdy, kto skorzysta z tej wiedzy, doceni ją i postanowi za nią zapłacić – dodaje Chłodnicki.
Ściągnij i przeczytaj, zanim zapłacisz
:[SONDA]: Przygotowana została specjalna strona poświęcona akcji:
http://motywacja-bez-granic.zlotemysli.pl
Każdy zainteresowany może pobrać stamtąd do końca listopada publikację w pełnej wersji w postaci elektronicznej w formacie PDF, a po przeczytaniu zdecydować, czy i ile zamierza za nią zapłacić.
Wydawnictwo przygotowało 3 propozycje cenowe: 5 zł, 20 zł i 30 zł. Dlaczego właśnie takie kwoty? Zostały one pomyślane tak, by wszyscy czytelnicy, którzy wysoko ocenią dostarczoną wiedzę i poczują się zobowiązani wynagrodzić za nią autora, mogli to zrobić.
– Wierzymy, że ci, którzy naprawdę skorzystają z tej książki, na pewno docenią pracę autora i wydawnictwa. A nawet jeśli tak się nie stanie, ale dzięki naszej akcji tysiące ludzi w całej Polsce przeczytają tę książkę, to i tak będzie to dla nas wielki sukces i satysfakcja, bo odpowiednia motywacja to początek drogi do sukcesu, a nasze wydawnictwo w jego osiągnięciu chce Polakom pomagać – wyjaśnia Mateusz Chłodnicki.
Czy w swojej wierze w uczciwość ludzi „Złote Myśli” okazały się naiwne,
czy wizjonerskie – przekonać się będzie można po podsumowaniu akcji.
Warto przy okazji dodać, że podobną filozofię od dawna stosuje popularny na świecie pisarz Paulo Coelho, o czym wspominaliśmy na łamach Dziennika Internautów na początku bieżącego roku w artykule Paulo Coelho „piraci” własne książki. Jego zdaniem nie ma żadnego konfliktu pomiędzy dzieleniem się i
udostępnianiem czegoś za darmo online a biznesem wydawniczym, czy to
na rynku książek, muzyki czy filmów. Z doświadczeń Coelho wynika, że
udostępnienie w internecie darmowych kopii książek (zwanych często „pirackimi”) znacznie podnosi sprzedaż,
a nie ją ogranicza, jak próbują wmówić opinii publicznej niektórzy wydawcy.
Jako idealny przykład Paulo Coelho podaje rynek rosyjski, gdzie jego bestseller – Alchemik,
sprzedawał się najpierw w liczbie 1 tys. egzemplarzy rocznie. Dopiero
po roku, kiedy Coelho postanowił udostępnić w internecie piracką,
darmową kopię książki do pobrania, sprzedaż tego tytułu w księgarniach
Rosji skoczyła po roku najpierw do 10 tys., w kolejnym przekroczyła 100
tys., a w trzecim ponad 1 mln. egzemplarzy. Do obecnej chwili sprzedano
już ok 10 mln. kopii Alchemika w Rosji.















