Google znowu na celowniku amerykańskich władz. Jak donosi Bloomberg, powołując się na trzy osoby zbliżone do sprawy, Federalna Komisja Handlu zamierza wszcząć oficjalne postępowanie w sprawie dominacji firmy w internecie. W tym celu miała poprosić inne firmy z branży nowych technologii o zebranie informacji mogących pomóc w ustaleniu stanu faktycznego.
>> Czytaj także: Amerykanie wciąż ufają Google
:[SONDA]:Komisja miała zwlekać z podjęciem kroków do czasu wydania przez Departament Sprawiedliwości decyzji odnośnie zakupu firmy ITA. 9 kwietnia br. została wydana decyzja pozytywna, jednak pod pewnymi warunkami. Na ich podstawie stwierdzić można, że gigant internetowy nie będzie miał łatwego życia i musi mieć się na baczności, by władze nie znalazły żadnych podstaw do wszczynania kolejnych postępowań. Jednak przy firmie tej wielkości i działającej w internecie, gdzie kluczem do sukcesu jest informacja o użytkowniku, jest to niezwykle trudne.
W przypadku Google’a rosną obawy co do możliwości zdominowania przez firmę więcej niż jednego rynku. Już teraz jej wyszukiwarka posiada wiodącą w skali globu pozycję, jest też największym graczem na rynku reklamy internetowej, a jej system operacyjny Android bardzo szybko zyskuje na popularności – niedawno wyprzedził fińskiego Symbiana w przypadku nowo kupowanych telefonów. Ambicje firmy zdają się jednak sięgać o wiele dalej. Nie szczędzi ona bowiem środków na rozwój kolejnych produktów i usług.
Jest jednak poważna wątpliwość, czy uda się udowodnić, że Google w sposób nie do końca zgodny z prawem wykorzystuje swoją pozycję. Nie brak bowiem głosów, że chociażby wyniki wyszukiwania są po prostu lepsze niż w przypadku konkurentów, stąd ogromna popularność wyszukiwarki. Możliwe, że w czasie postępowania Komisji odkryte zostaną nieprawidłowości. Jednak czy wystarczą one do stwierdzenia, że Google dominuje w całym internecie?





