Każde pokolenie ma swój specyficzny obraz świata. To zjawisko od roku 1998 badają Tom McBride oraz Ron Nief na uczelni Beloit College. Owocem ich badań jest Beloit College Mindset List – lista stwierdzeń, które pokazują, jakie wyobrażenie o świecie mają studenci z określonych roczników.
Dzięki Beloit College Mindset List pracownicy uczelni mogą się dowiedzieć, jak interpretowane będą przez różne roczniki odniesienia do poszczególnych elementów historii lub kultury.
>>> Czytaj: 13 mln Polaków nie potrafi obsługiwać komputera
Podstawą do opracowania Beloit College Mindset List są najpierw media,
czasopisma i dzieła literackie. Na ich podstawie przygotowywane są
tematy, o które badacze pytają studentów. Zadając pytanie, badacze
czekają na to, co określili jako „mindset moment”. Jest to ta chwila,
gdy widać, że osoba pytana nie ma pojęcia, o czym mowa.
Po przeprowadzeniu pierwszych badań okazało się, że dla Amerykanów z rocznika 1980 istniał tylko jeden papież – Jan Paweł II. Większość studentów urodzonych w 1981 (a kończących uczelnię w roku 2003) nie zdawała sobie sprawy z tego, że istniało takie państwo, jak Jugosławia.
Nowe pokolenie
Teraz Beloit College opublikował kolejną listę, tym razem dotyczącą studentów, którzy skończą studia w 2014. Tę nową listę (jak i wydania z poprzednich lat) można zobaczyć na stronie Beloit College.
Według naukowców najświeższe pokolenie studentów będzie sprawnie korzystać z iPhone’ów i BlackBerry. Usługa e-mail będzie dla nich przestarzała i zbyt powolna. Są to ludzie świetnie obyci z komputerowymi technologiami, przez co trudniej im będzie odróżnić informacje od wiedzy. Prawdopodobnie na studiach dowiedzą się, jak uczyć się z drukowanych źródeł.
Ponadto studenci urodzeni w roku 1992…
- myślą, że Clint Eastwood to raczej reżyser filmowy niż „Brudny Harry”;
- uważają, że komputery zawsze miały napęd CD/DVD;
- nie będą rozumieć, dlaczego wskazywanie na nadgarstek może oznaczać pytanie o godzinę;
- myślą, że Czechosłowacja nigdy nie istniała;
- sądzą, że Amerykanie i Rosjanie zawsze współpracowali w kosmosie;
- myślą, że Beethoven zawsze był psem;
- po raz pierwszy zetknęli się z „Michałem Aniołem”, gdy pojawił się wirus komputerowy o tej nazwie.
Warto zauważyć, że powyższe stwierdzenia odnoszą się do studentów jednej amerykańskiej uczelni, a nie wszystkich ludzi z rocznika 1992. Wiele osób będzie jednak używać listy opracowanej w Beloit College jako argumentu w dyskusji na temat nowej edukacji.
Młody człowiek w XXI wieku z pewnością musi umieć posługiwać się komputerem, smartfonem i wieloma innymi urządzeniami. Technologii nie można się bać. Często jednak postulaty unowocześnienia edukacji idą w parze z propozycjami całkowitego odrzucenia źródeł drukowanych i pamięciowego uczenia się oraz wprowadzania specjalizacji już od pierwszych etapów edukacji. Czy to dobrze?
Więcej rozważań na ten temat w innym tekście DI.





