Eksperci Comparitech dowiedli istnienia współzależności
między atakami cyberprzestępców a obniżeniem notowań spółek giełdowych. Pod lupą
znalazły się takie przedsiębiorstwa, jak Apple, Adobe, Ebay, Global Payments,
JP Morgan Chase, LinkedIn, T-Mobile, Sony, Vodafone czy Yahoo. Łączy je to, że
wszystkie padły ofiarą kradzieży minimum miliona rekordów danych, w momencie
ataku były notowane na indeksach największych giełd świata: NYSE, NASDAQ, FTSE
100, HKSE, a incydenty bezpieczeństwa, których doświadczyły, zostały oficjalnie
zakomunikowane opinii publicznej.
Efekty obserwacji
Analitycy zastosowali metodykę
uwzględniającą nie tylko zmiany kursów spółek, ale także zmiany wartości samych
indeksów w określonej perspektywie czasu. Chodziło o to, żeby następstwa
kradzieży danych stanowiły wymierny parametr spadku wartości akcji,
uniezależniony od zmian koniunkturalnych. Opracowany przez Comparitech algorytm
pozwolił zidentyfikować wpływ poważnego cyberataku na dynamikę kursu akcji na
przestrzeni trzech lat po tym incydencie.
Poniższy wykres obrazuje średnie
tempo wzrostu wartości akcji wszystkich spółek uwzględnionych w badaniu, zanim
stały się one celem dużego cyberataku:

Kolejny diagram przedstawia natomiast zmianę kursu cen akcji
w trzyletnim okresie po wystąpieniu incydentów związanych z bezpieczeństwem
informacji w firmach:

W pierwszym analizowanym trzyletnim okresie wartość akcji wzrosła
średnio o 45,6%. W drugim – tempo wzrostu
ich cen wynosiło zaledwie 14,6%. Co ciekawe, krótko po cyberataku ceny spadały
nieznacznie, jednak w dłuższej perspektywie firmy zaatakowane przez crackerów
odnotowały wyraźną stagnację: bardzo trudno im było przekroczyć 10-procentowy
próg wzrostu wartości akcji.
– Przywrócenie pełnej sprawności operacyjnej
firmy po cyberataku zależy od procedur, wdrożonej polityki disaster recovery i
duplikacji kluczowych zasobów. Ten proces nie musi trwać długo, jednak nie
należy bagatelizować długofalowych konsekwencji rynkowych, widocznych m.in. kursach
akcji. Warto także podkreślić, że im większa jest „wrażliwość” utraconych
danych i ich znaczenie dla działalności firmy, tym konsekwencje są
poważniejsze. Doskonałym przykładem są spółki z branży finansowej, które
doświadczyły największego wyhamowania wzrostu wartości akcji – podkreśla
Ewelina Hryszkiewicz z Atmana.
Cyberprofilaktyka
Zgodnie z raportem „Cyber Risks 2017” najbardziej pożądane
przez cyberprzestępców dane to przede wszystkim informacje handlowe, informacje
dotyczące systemów kontroli i plany strategiczne. Badanie zwraca ponadto uwagę
na wielokrotnie podejmowaną kwestię wdrażania odpowiedzialnych polityk
bezpieczeństwa i rolę przeszkolenia pracowników, którzy często okazują się
„najsłabszym ogniwem” w firmie zabezpieczeniach firmy.
– Wyraźnie rosną na znaczeniu szkolenia pracowników
z zakresu bezpiecznego dostępu do firmowych zasobów, podnoszące świadomość
potencjalnych zagrożeń, ale coraz istotniejsze stają się również tzw. testy
penetracyjne. Pozwalają one zidentyfikować wszelkie luki systemowe i słabości
stosowanych zabezpieczeń, stanowiące otwarte furtki dla cyberprzestępców.
Pentesty rozpoznają elementy infrastruktury podatne na ataki po to, by
precyzyjnie wskazać działania naprawcze i skuteczne narzędzia do ich
przeprowadzenia – dodaje Ewelina
Hryszkiewicz.





