– Musimy ograniczyć koszty robót inżynieryjnych ponoszonych przy budowie sieci szerokopasmowych, jeżeli chcemy szybciej rozpowszechnić szerokopasmowy dostęp do internetu w całej Europie. Musimy zweryfikować praktyczne pomysły na to, jak ograniczać koszty oraz ułatwiać dostęp do tej infrastruktury, jej ponowne wykorzystanie i współdzielenie. Nic bardziej nie irytuje obywateli niż rozkopane drogi i nic bardziej nie drażni przedsiębiorców niż bezsensowna biurokracja – mówiła Neelie Kroes, komisarz UE ds. agendy cyfrowej, która w ubiegły piątek ogłosiła konsultacje dotyczące ograniczania kosztów wprowadzania szybkiego internetu.
Komisja Europejska chce poznać opinie na temat sposobów ograniczenia kosztów budowy nowych sieci zapewniających szerokopasmowy dostęp do internetu w UE. Chodzi szczególnie o ograniczanie kosztów związanych z robotami z zakresu inżynierii lądowej, takimi jak przebudowa ulic. Komisja jest przekonana, że jest w stanie zmniejszyć koszty inwestycji w sieci szerokopasmowe o jedną czwartą.
Czytaj: Światłowody: UE zbada, czy UKE nie daje TP zbyt dużo swobody
Szacuje się, że obecnie 80 proc. całkowitych kosztów inwestycji w sieci szerokopasmowe stanowią roboty inżynieryjne. Koszt ten jest tak wysoki z powodu braku koordynacji projektów inżynieryjnych, zbyt małego ponownego wykorzystywania istniejącej infrastruktury oraz braku współpracy między poszczególnymi stronami. Przedsiębiorstwa wodociągowe, energetyczne i kolejowe, dysponujące często własną infrastrukturą, zamiast porozumieć się z firmami telekomunikacyjnymi, rozkopują ulice na własną rękę.
Ogłoszone w piątek konsultacje będą trwały do 20 lipca 2012 r. Ich wyniki być może przyczynią się do ograniczenia kosztów inwestycji. Komisja pragnie poznać opinie przede wszystkim na temat: przeszkód utrudniających prowadzenie inwestycji w infrastrukturę szerokopasmową, sposobów poprawy wykorzystania obecnej infrastruktury, koordynacji robót i dostosowania nowych budynków do potrzeb szerokopasmowej infrastruktury.
Dokument konsultacyjny jest dostępny na stronie Komisji Europejskiej.
Każde konsultacje unijne mogą być zapowiedzią rozwiązań prawnych na przyszłość. W tym przypadku Komisja bierze się za coś, co jest problemem w wielu państwach. Polacy też dobrze to znają, nie tylko od strony telekomunikacji. Da się u nas zaobserwować takie absurdy, jak remontowanie ulicy przed planowanym remontem sieci wodociągowej przebiegającej pod tą ulicą.
Uregulowanie kwestii koordynacji robót jest niewątpliwie potrzebne, ale to również bardzo ambitny cel.















