Tag zarzuty

Aktualizacja: Twórca serwisu Antykomor.pl fałszował dokumenty? Posłuchajmy, co ma do powiedzenia

Aktualizacja: Twórca serwisu Antykomor.pl fałszował dokumenty? Posłuchajmy, co ma do powiedzenia

Podając informację o odroczeniu procesu Roberta Frycza, właściciela serwisu Antykomor.pl, poinformowaliśmy również o ciążących na nim zarzutach znieważenia prezydenta Bronisława Komorowskiego, fałszowania dokumentów, posługiwania się nimi oraz używania cudzego dowodu osobistego. Pierwszy zarzut jest zrozumiały, gdyż dotyczy wcześniejszej działalności Antykomor.pl. Skąd się wzięły pozostałe? Wyjaśnień udzielił nam sam oskarżony. Aktualizacja: na nasze zapytanie odpowiedziała rzeczniczka Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim.

MegaUpload prosi sąd o wycofanie zarzutów

Kim Dotcom
Proces związany z serwisem MegaUpload najprawdopodobniej wcale się nie rozpocznie, gdyż firma działała oficjalnie na terenie Hongkongu i nigdy nie miała biura w Stanach Zjednoczonych - informuje CNET. Zdaniem prawników Kima Dotcoma Departament Sprawiedliwości "powinien o tym wiedzieć" już wcześniej.

Fałszywy anons towarzyski zdradził przestępcę

Fałszywy anons towarzyski zdradził przestępcę

Policjanci rozwikłali zagadkę, kto podszywa się pod 25-latkę na jednym z portali internetowych. Namierzony sprawca umieścił na nim rzekomy anons towarzyski kobiety wraz z podaniem jej numeru telefonu i adresu skrzynki e-mail. Za to przestępstwo, określane jako stalking, kodeks karny przewiduje karę do 3 lat pozbawienia wolności.

Polak robił zakupy za pieniądze urzędników USA

Polak robił zakupy za pieniądze urzędników USA

24-latek skorzystał z zamieszczonych w internecie, skradzionych danych amerykańskich urzędników. Wpadł w momencie, gdy robił zakupy w sklepach internetowych. Mężczyzna ma już postawione dwa zarzuty oszustwa oraz sabotażu komputerowego, za co grozi mu kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

Znamy już zarzuty przeciwko The Pirate Bay

Śledztwo trwało ponad 18 miesięcy. Dowody zgromadzono na 4620 stronach. W końcu czterech operatorów The Pirate Bay usłyszało dziś zarzuty. W obliczu zaangażowania w tę sprawę największych amerykańskich gigantów przemysłu rozrywkowego, wykorzystanych sił policyjnych Szwecji, czy też samych danych dotyczących popularności TPB i śledzonych przez ich serwery torrentów wydają się być na razie nieco śmieszne.