Google coraz bliżej opracowania idealnego systemu rozpoznawania mowy

Rozmawianie z elektronicznymi gadżetami to wciąż jednak odległa przyszłość.

Rozmawianie z elektronicznymi gadżetami to wciąż jednak odległa przyszłość.

Idąc śladami Google, największa chińska wyszukiwarka chce stworzyć swój własny system dla smartfonów i tabletów.

Walki wyszukiwarkowego giganta ze spamem ciąg dalszy. Jak się okazuje, ostatnie zmiany w algorytmie to dopiero początek.

Facebook powiększa swoje wpływy nie tylko w sieci, natomiast Google - mimo licznych prób - wciąż ma spore kłopoty ze stworzeniem popularnego serwisu społecznościowego.

Pozycja Google na rynku wyszukiwarek wydaje się niezachwiana, zatem informatyczny gigant nie waha się używać jej do osiągania swoich celów.

Farmy treści pozostają nietknięte przez niedawno wprowadzone nowości, natomiast wiele wartościowych witryn nie może mówić o podobnym szczęściu.

Szefowie Google nie żartowali, gdy mówili o łatwym dostępie do każdego rodzaju informacji. Pytanie tylko, ile osób będzie chciało skorzystać z nowej funkcji wyszukiwarki?

Sieci P2P mają wielu wrogów wśród obrońców praw autorskich i jedynie postępująca decentralizacja pozwala na ich niezakłócone działanie.

Choć Google już nie raz próbowało walczyć z Facebookiem, wciąż do stworzenia konkurencyjnej społeczności daleko. Nowy dodatek, choć nie wprowadza istotnych zmian, spotkał się z bardzo dużym zainteresowaniem.

Informacje serwowane przez bezduszne roboty wyszukiwarek nie są tak atrakcyjne, jeśli do dyspozycji mamy dane przygotowane przez naszych znajomych.