Sony ofiarą kolejnych włamań. Tym razem podmieniono informacje na stronie firmy

Japoński producent konsol po raz kolejny na celowniku. Tym razem na szczęście obeszło się bez wycieku danych internautów.

Japoński producent konsol po raz kolejny na celowniku. Tym razem na szczęście obeszło się bez wycieku danych internautów.

Choć grupę haktywistów rozwiązano już jakiś czas temu, do tej pory żaden z jej członków nie chciał się szerzej wypowiadać o motywach funkcjonowania zespołu.

Przedstawiciele grupy poinformowali na Twitterze, że producent z Cupertino też może być ich celem.

Kanał telewizji Fox News na Twitterze dostał się w ręce internetowych włamywaczy, którzy chcieli wywołać wokół siebie nieco zamieszania.

Według specjalistów zajmujących się bezpieczeństwem, nowy botnet składający się z ponad czterech milionów maszyn jest niemal niezniszczalny.

Jak można było przypuszczać, koniec funkcjonowania LulzSec nie oznacza bynajmniej zaprzestania włamań. Okazuje się, że wciąż będą ich dokonywali członkowie popularnej ostatnio grupy.

Georg Hotz, który przyczynił się do stworzenia jailbreaka dla konsoli PlayStation 3, pracuje obecnie w szybko rozwijającym się Facebooku.

Grupa hakerów, która na swoim koncie ma włamania do Sony, Nintendo, FBI czy CIA, ogłosiła na Twitterze, że "odpływa".

Londyńska policja utrzymywała, że udało jej się schwytać jednego z członków aktywnej ostatnio grupy LulzSec. Nieformalna organizacja zaprzeczyła jednak w internecie tego typu doniesieniom, przy okazji wyśmiewając funkcjonariuszy.

Cyberprzestępcy nie odpuszczają Sony, a kolejne włamania coraz częściej prowadzą do ujawniania wewnętrznych informacji o firmie.