Australijczycy protestują przeciw cenzorskim zakusom rządu

Australijscy internauci prowadzą kampanię przeciw blokowaniu przez rząd dostępu do niebezpiecznych stron internetowych. Ich zdaniem przypomina to działania reżimów w Pekinie czy Teheranie.

Australijscy internauci prowadzą kampanię przeciw blokowaniu przez rząd dostępu do niebezpiecznych stron internetowych. Ich zdaniem przypomina to działania reżimów w Pekinie czy Teheranie.

Kolejna odsłona konfliktu na linii Google-Australia. Amerykańska firma wyraźnie nabrała wiatru w żagle - oficjalnie wypowiedziała się przeciwko planom Canberry odnośnie uruchomienia systemu cenzurującego treści dostępne w internecie.

Kolejny głos sprzeciwu przeciwko cenzurze w sieci trafił do Canberry. To jednak wciąż za mało, by wywarło to jakikolwiek wpływ na władze Australii.

Australijski rząd wezwał firmę Google, by dobrowolnie zastosowała się do zasad blokowania niektórych treści w internecie. Raczej nie powinien liczyć na zrozumienie.

Władze Australii padły ofiarą cyberataków - licząca kilka tysięcy osób grupa przeciwników projektu kontrolującego zawartość internetu wzięła na celownik serwisy internetowe ministerstw.

Trwają testy systemu, który filtrować będzie internet w Australii. Mimo drobnych problemów, idą one pomyślnie.