The Pirate Bay: Rozprawa apelacyjna w listopadzie

Sąd w Sztokholmie na listopad wyznaczył termin rozpoczęcia rozprawy apelacyjnej w sprawie twórców serwisu The Pirate Bay.

Sąd w Sztokholmie na listopad wyznaczył termin rozpoczęcia rozprawy apelacyjnej w sprawie twórców serwisu The Pirate Bay.

Mieszkańcy Irlandii mają utrudnione zadanie w zakresie pobierania muzyki i filmów. 1 września zablokowano dostęp do The Pirate Bay.

Serwis Mininova działa niezgodnie z prawem i w ciągu trzech miesięcy musi usunąć torrenty pozwalające na pobieranie plików chronionych prawem autorskim – taki wyrok wydał sąd w Utrechcie (Holandia). Przedstawiciele serwisu nie zgadzają się z nim i rozważają apelację.

STIM - szwedzkie stowarzyszenie broniące praw autorskich twórców i wydawców przemysłu muzycznego to pierwszy ujawniony partner Global Gaming Factory X, nowego właściciela The Pirate Bay.

Jeszcze nie odbyło się przejęcie The Pirate Bay, a już Global Gaming Factory zaczęło rozglądać się za innymi stronami z torrentami w celu ich przejęcia i uczynienia legalnymi.

Torrage to prawdopodobnie pierwszy na świecie serwis udostępniający usługę hostingu dla plików torrent.

Ewentualne zamknięcie trackera The Pirate Bay nie oznacza, że archiwum torrentów bezpowrotnie przepadnie. Piraci mogą uporać się z problemem w iście piracki sposób. Wystarczy "skopiować The Pirate Bay" i udostępnić je innym do pobrania – zauważa serwis TorrentFreak.

Konsekwencją przejęcia serwisu The Pirate Bay przez nowych właścicieli będzie zamknięcie trackera BitTorrenta oraz usunięcie z serwerów TBP wszystkich torrentów - powiedział Peter Sunde serwisowi TorrentFreak. W aktualizacji podajemy stanowisko Global Gaming Factory - przedstawiciel firmy poinformował, że ma ona jednak inne plany.

Kiedy zobaczył swój film na stronach z torrentami, najpierw się zmartwił, ale w końcu - po wyjaśnieniach znajomych hakerów - przekonał się do nowego sposobu dystrybucji twórczości. Mowa o Samie Bozzo, reżyserze i producencie filmów dokumentalnych "Blue Gold: World Water Wars" i "Hackers Wanted".

Dziwne podejście do kwestii torrentów ma firma z Kalifornii. Jej wyszukiwarka sugeruje użytkownikowi poszukiwanie torrentów, czego nie robią wyszukiwarki Microsoftu lub Yahoo. Jednocześnie jednak Google odmawia świadczenia usług dla stron z torrentami.