Prezes Google podkreśla pozytywne strony porzucenia Google Wave

Google Wave zakończy żywot wraz z nadejściem końca roku. Gigant z Mountain View wcale nie uważa jednak tego projektu za porażkę.
Radca prawny czy adwokat – kogo wybrać do swojej sprawy?
Tiny house czy dom modułowy? Kiedy postawić na gotowe rozwiązania
Zwrot towaru z zagranicznego e-sklepu w UE – kto zapłaci za przesyłkę?
Anthropic uczy za darmo – 13 kursów o Claude i AI, certyfikat w gratisie
Auto zepsute za granicą? Nie panikuj – zrób dokładnie to
Wypożyczalnia auta bez karty kredytowej – czy w Polsce to w ogóle możliwe?
Wysokiej jakości rower – jak go rozpoznać przed zakupem?
Flexispot Wave C7 – ergonomiczny fotel do pracy przy komputerze po miesiącu testów (recenzja)
Jak dobierać elementy złączne na budowie? Poradnik dla ekip
Ciepło, którego nie widać. Jak mądrze wybrać płyty styropianowe na bazie oferty Swisspor?
Google Wave zakończy żywot wraz z nadejściem końca roku. Gigant z Mountain View wcale nie uważa jednak tego projektu za porażkę.

Dość nieoczekiwanie firma odpowiedziała na zarzuty komisarzy ds. prywatności z 10 krajów. W liście nie znalazły się jednak żadne konkrety - Google zapewniła, że prywatność chroni.

Poszanowanie prywatności - z tym, zdaniem urzędników z dziesięciu państw, ma problem firma Google. Zaapelowali oni do amerykańskiej firmy o więcej refleksji na ten temat podczas prac nad kolejnymi produktami.

Google chce, by każdy z użytkowników Buzza ponownie sprawdził wszystkie ustawienia dotyczące prywatności. Podczas logowania do usługi ukaże się ekran podsumowujący. Warto się z nim zapoznać.

Politycy z obu głównych amerykańskich partii chcą wyjaśnienia zasad działania usługi Google Buzz. Są oni bowiem zaniepokojeni dużą liczbą internautów skarżących się na naruszenie ich prywatności.

Dokonane przez Google zmiany w usłudze społecznościowej Buzz nie powstrzymały jednej z organizacji przed złożeniem oficjalnej skargi. Jak zwykle, chodzi o ochronę prywatności.

Google może pozwolić na korzystanie z usługi Google Buzz osobom nieposiadającym kont Gmail. Zapowiedział to przedstawiciel Google Bradley Horowitz w wypowiedzi dla serwisu Search Engine Land. Może to oznaczać popularyzację nowej usługi Google, ale także narażać na większą krytykę w związku z zagrożeniami prywatności oraz zjawiskiem określanym jako cybersquatting 2.0.

Po pierwszych, w przeważającej większości pozytywnych, komentarzach na temat Google Buzz - wraz z wprowadzaniem tej usługi na kolejne konta w Gmailu - zaczęły się pojawiać głosy krytyki dotyczące przede wszystkim prywatności użytkowników. Przy domyślnych ustawieniach każdy może bowiem dowiedzieć się, z kim najczęściej wymieniamy listy lub czatujemy. W aktualizacji publikujemy stanowisko Google.

We wtorek, 9 lutego, wieczorem na konferencji w Mountain View, którą dziennikarze z całego świata mogli śledzić za pośrednictwem YouTube, zaprezentowano Google Buzz - nowy sposób dzielenia się informacjami zintegrowany z Gmailem. Pierwsi komentatorzy zgodnie orzekli, że bliżej mu do Twittera niż do rozbudowanych platform społecznościowych, takich jak Facebook. Dziennik Internautów zapytał twórców polskich mikroblogów, co sądzą o nowej usłudze Google.

Pogłoski na temat rozszerzenia usługi pocztowej Google o funkcje społecznościowe, którymi w poniedziałek uraczył swych czytelników The Wall Street Journal, okazały się prawdziwe. 9 lutego, kilkanaście minut po godz. 19, przedstawiciele firmy z Mountain View zaprezentowali swój najnowszy produkt - Google Buzz. Zapraszamy do obejrzenia zrzutów ekranu i filmów wideo ukazujących możliwości usługi.
Serwis poradnikowo-newsowy. Internet w życiu, życie w internecie.