Woda to jeden z tych żywiołów, z którymi człowiek od wieków uczy się żyć w zgodzie. Dary natury, które nazywamy żywiołami, czyli woda, ogień, ziemia i powietrze z jednej strony warunkują życie na Ziemi, jednak z drugiej – są siłami, które działają samodzielnie, bywa że ludzie nie są w stanie ich okiełznać. Mimo tego, że cywilizacje ludzkie stoją na coraz wyższym stopniu rozwoju, siły natury wciąż udowadniają, że niełatwo je sobie podporządkować. Woda, podobnie jak i pozostałe żywioły, kryje w sobie sprzeczności: czasem jest wyczekiwana, a czasem okazuje się nieproszonym gościem, zdolnym nawet do niszczenia tego, z czym się zetknie. Ten paradoks można zaobserwować już w miejscu bardzo prozaicznym, czyli w najbliższym otoczeniu jednorodzinnego domu.

Opady deszczu to coś, na co czeka spieczona przez słońce ziemia i rośliny rozwijające się w przydomowym ogrodzie. Dostarczanie wody zielonym okazom to obowiązek spoczywający na każdym opiekunie takiego prywatnego terenu – i niekiedy ogrodnika może wyręczyć właśnie deszczowa pogoda. Niestety jest i druga strona medalu: jeśli tej deszczowej wody spadnie zbyt dużo, nie będzie to z pożytkiem dla posesji. Nadmiar wody może niekiedy zaszkodzić roślinom, a na pewno podziała negatywnie na miejscowe zabudowania. Podtopienie budynku to nie lada problem, który może przynieść spore straty materialne, a może dojść do niego także wówczas, gdy po prostu kałuża w okolicy fundamentów będzie utrzymywała się zbyt długo, bo woda nie będzie miała dokąd odpłynąć.
Zwłaszcza świeżo upieczeni właściciele takich prywatnych posesji powinni wybadać, czy w pobliżu domu pojawiają się tego rodzaju problemy – i rozwiązać je, w miarę potrzeby przebudowując teren. Wówczas warto pomyśleć nie tylko o utwardzeniu gruntu, ale to o zdrenowaniu go systemem odwodnień, czyli umieszczonym pod powierzchnią gruntu systemem kanałów. Takie specjalne drogi pomogą wodzie odpłynąć tam, gdzie nie będzie stwarzała zagrożenia, a nawet wręcz przeciwnie – bardzo się przyda i odda właścicielowi posesji nawet niejedną przysługę.
Odwodnienia liniowe traktuje się często jako rozwiązanie, które:
To jednak dopiero pierwsza z korzyści, jakie można odnieść. Jak już wspomniano, woda deszczowa to coś, na co czeka każdy ogród – a system odwodnień może pomóc w kontrolowaniu, kiedy deszczówka trafi tam, gdzie jest tak oczekiwana. Korytka i studzienki można połączyć w taki sposób, by woda trafiała do zbiornika retencyjnego: zasilającego na przykład ogrodowego węża czy natryski podlewające trawniki. Ale i to nie wszystko, bo woda deszczowa może zasilić także domową kanalizację i w ten sposób pomoże stworzyć ekologiczne gospodarstwo domowe, żyjące w zgodzie z naturą. Warto wziąć wszystkie te kwestie pod uwagę, zanim niesłusznie uzna się systemy odwodnień za fanaberię, która służy jedynie unikaniu ogromnych kałuż na chodniku przed domem.
Artykuł może zawierać linki partnerów, umożliwiające rozwój serwisu i dostarczanie darmowych treści.
|
|
|
|
|
|
|
|
Stopka:
© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone.