– Niewątpliwie Intelowi uda się zaistnieć na kilku smartfonach – powiedział Warren East szefujący ARM. – Nie uważamy jednak Intela za realnego konkurenta.
Czytaj także: Intel wyda 300 mln dol. na promowanie ultrabooków
Zapowiedź brytyjskiego producenta układów elektronicznych miała ostudzić nadzieje producentów na nowe energooszczędne procesory od Intela. Amerykański gigant poinformował w środę, że zamierza wreszcie wkroczyć na rynek smartfonów oraz tabletów, gdzie obecnie może się pochwalić znikomymi udziałami.
– Czy kiedykolwiek będą liderami, jeśli chodzi o oszczędność energii? Nie, oczywiście, że nie – uważa East. Jego zdaniem Intel wciąż ma jednak „o wiele więcej do zaoferowania”, a ostatnie wysiłki korporacji związane z ekspansją na nowe rynki nazwał „wystarczająco dobrymi”.
Zdaniem Easta głównym problemem amerykańskiej korporacji jest fakt, że w swoich układach mobilnych wykorzystuje projekty, które „nigdy nie miały być użyte w telefonach”. To z kolei ma się przekładać na szybsze rozładowywanie baterii w urządzeniach z układami Intela. Ludzie robią coraz więcej rzeczy na swoich smartfonach, ale rozmiar baterii się nie powiększa – zauważył szef ARM.















