Tylko 23% ankietowanych jest zainteresowanych płaceniem za produkty z wykorzystaniem swojego smartfona - poinformowała firma badawcza KPMG.
Jak łatwo się domyślić, mobilne płatności najbardziej odpowiadają młodszym użytkownikom, choć w tym przypadku również na dokonywanie zakupów w ten sposób decyduje się zaledwie co trzeci pytany.
- Nie czuję takiej potrzeby. Jakie byłyby tego dla mnie zalety? - pyta 52-letni Jack Koenig z Nowego Jorku. - Czy to byłoby naprawdę wygodniejsze? Nie wydaje mi się. Użytkownicy często zauważają również, że zgubienie telefonu wiązałoby się z bardzo poważnymi konsekwencjami.
Według agencji Reuters mieszkańcy największych amerykańskich miast dopiero przyzwyczajają się do wizji płacenia za produkty przy pomocy swojego telefonu. Zdaniem analityków szersze przyjęcie się tego typu standardów płatności jest kwestią co najmniej dwóch do czterech lat.
Specjaliści podkreślają również, że niezwykle istotna w procesie wdrażania tego typu technologii będzie edukacja samych użytkowników. Konsumenci i sprzedawcy muszą mieć odpowiednie umiejętności dotyczące nowych rozwiązań, by sfinalizować transakcję - powiedział Richard Mader z National Retail Federation.
Google uruchomiło swój mobilny portfel już pod koniec września, jednak na razie usługa ma wiele ograniczeń. W przyszłości całość ma pozwalać na płacenie kartami kredytowymi lub upominkowymi, a także umożliwiać zbieranie punktów w programach lojalnościowych. W dalszej perspektywie Google Wallet może zastąpić nawet recepty czy bilety.
Aktualności
|
Porady
|
Gościnnie
|
Katalog
Bukmacherzy
|
Sprawdź auto
|
Praca
biurowirtualnewarszawa.pl wirtualne biura w Śródmieściu Warszawy
Artykuł może w treści zawierać linki partnerów biznesowych
i afiliacyjne, dzięki którym serwis dostarcza darmowe treści.
*
|
|
|
|
|
|