Street View właściwie od początku swojego istnienia budzi kontrowersje, przede wszystkim w zakresie prywatności. Wiele osób, a także instytucje rządowe obawiają się, że polityka Google w zakresie zbierania danych do usługi jest nieodpowiednia. Poprawie sytuacji na pewno nie posłużyło majowe ujawnienie, że firma przypadkowo zbierała dane przesyłane przez internautów poprzez niezabezpieczone sieci Wi-Fi.
>> Czytaj także: Eric Schmidt wyśmiany na Times Square?
Jednocześnie jednak cały czas trwa poszerzanie listy krajów, gdzie Street View jest dostępna. W listopadzie pojawi się ona w Niemczech. Tymczasem amerykańska firma może spodziewać się kłopotów u naszych południowych sąsiadów. Street View w Republice Czeskiej dostępna jest od października ubiegłego roku. Wygląda jednak na to, że Google będzie musiała wstrzymać się z rozwojem projektu w tym kraju.
:[SONDA]:Wczoraj czeski urząd odpowiedzialny za ochronę prywatności poinformował, że Google nie otrzymała odpowiedniego pozwolenia na wykonywaną działalność. Rzeczniczka urzędu, Hana Stepankova, zapowiedziała, że urząd przekaże więcej informacji w przyszłym tygodniu – podaje agencja AP.
W sprawę ochrony prywatności swoich obywateli przed zakusami Google zaangażowanych jest przynajmniej kilkanaście państw. W połowie kwietnia, z inicjatywy kanadyjskiej Komisarz ds. Prywatności Jennifer Stoddard, powstało pismo 10 jej odpowiedników skierowane właśnie do amerykańskiej firmy, w którym zaapelowano o stosowanie się do podstawowych zasad prywatności podczas prac nad kolejnymi usługami.
W sprawę zaangażowana jest także Komisja Europejska, która pod koniec lutego br. zażądała, by Google skróciła czas przechowywania oryginalnych zdjęć z 12 do 6 miesięcy. Podkreśliła, że każda działająca na terytorium Unii Europejskiej firma musi stosować się do uregulowań dotyczących ochrony prywatności.





