Jak podają specjaliści z firmy Symantec, złośliwy kod rozprzestrzenia się w sieciach P2P i jest częścią pirackiej wersji instalacyjnej aplikacji Apple iWork 09.
„Niepokojący jest fakt, że coraz więcej ludzi ulega pokusie i ściąga pirackie oprogramowanie” – pisze Mike Romo na łamach Norton Protection Blog. Warto odnotować, że w rankingu ilości plików udostępnianych do ściągnięcia poprzez sieć BitTorrent polscy internauci zajęli szóste miejsce (badania przeprowadzono w listopadzie 2008 roku).
Użytkownicy komputerów Mac, którzy nie zainstalowali żadnego oprogramowania antywirusowego, mogą nawet nie zauważyć, że w ich systemie trojan otworzył tzw. „tylne drzwi” dla cyberprzestępców.
„Ci, którzy już się zarazili, powinni skorzystać z aplikacji Little Snitch. Program ładnie pokazuje, jakie programy próbują wyprowadzać dane z naszego komputera i dokąd chcą je skierować” – radzi na swoim blogu konsultant ds. bezpieczeństwa Piotr Konieczny.
Więcej informacji na temat trojana OSX.Iservice można znaleźć na blogach Norton Protection oraz Security Response.





