Biznes internetowy uznawany był od tej pory za odporny na wstrząsy na rynkach finansowych. Silną pozycję miał zwłaszcza Google, który jednak od początku tego roku robi intensywne porządki w swoich usługach, szukając nowych możliwości zarobkowania. Firma wycofała się z reklamy w prasie tradycyjnej oraz radiu. Powodem tego jest zamiar skupienia się na głównym obszarze działalności, czyli internecie. Zamiast tego reklamy pojawiły się na głównej stronie wyszukiwarki oraz w Google News.
Nie uchroniło to jednak firmy przed spadkiem przychodów. Przychody Google za pierwszy kwartał 2009 roku wyniosły 5,51 miliardów dolarów i były o 6 proc. wyższe niż rok temu, ale jednocześnie o 3 proc. niższe niż w poprzednich trzech miesiącach. Własne strony Google wygenerowały przychód w wysokości 3,7 miliardów dolarów, o 9 proc. więcej niż rok temu oraz 3 proc. mniej niż w końcówce ubiegłego roku.
Programy partnerskie przyniosły firmie 1,64 miliarda dolarów. Wzrósł udział Stanów Zjednoczonych w ogólnej sumie przychodów – obecnie wynosi on 52 proc.
W pierwszym kwartale br. zmniejszeniu, zgodnie z zapowiedziami, uległo zatrudnienie – spadło z 20.222 do 20.164 osób zatrudnionych na stałe. Łączne koszty zatrudnienia obniżyły się z 890 do 774 milionów dolarów, co ma związek także ze zwolnieniem pracowników tymczasowych oraz ograniczeniem benefitów.
W ciągu ostatniego pół roku firmie udało się jednak zwiększyć stan swojego konta – na koniec września firma miała do dyspozycji natychmiast 14,4 miliardów dolarów, obecnie 17,8 miliardów.





